O opuszczeniu Barcelony przez Marqueza mówiło się jeszcze przed mistrzostwami świata w RPA. 31-letni piłkarz w minionym sezonie był jedynie rezerwowym, z czym nie potrafił się pogodzić.

Reklama

"Marquez spędził tutaj siedem lat i uszanuję jego decyzję. Jeśli chciałby pozostać przy Camp Nou, byłbym zachwycony. Nie mogę mu jednak zagwarantować takiej współpracy, jakiej on się spodziewa. Może odejść" - powiedział trener "Barcy" Josep Guardiola na łamach hiszpańskiego dziennika "Sport".

Marquez przedłużył kontrakt z klubem do 2012 roku, kiedy prezesem był jeszcze Joan Laporta. Jednak Guardiola nie pozostawił mu złudzeń. W poprzednim sezonie zagrał tylko 22 spotkania we wszystkich rozgrywkach, w których Barcelona brała udział. To najgorszy bilans, odkąd jest w klubie, bo wcześniej grał średnio w 31 meczach w sezonie. Teraz podstawową parę stoperów tworzyli Carlos Puyol i Gerard Pique.

Kilka dni temu z klubem z Nowego Jorku związał się francuski napastnik Thierry Henry.