Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompromitacja Wisły. Straciła 3 gole w 7 minut

5 sierpnia 2010, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kompromitacja, blamaż, rozczarowanie. Krakowska Wisła w fatalnym stylu żegna się z rozgrywkami Ligi Europejskiej. Biała Gwiazda przegrała w Baku z drużyną Karabach Agdam (Azerbejdżan) 2:3, tracąc trzy gole w ciągu 7 minut.

Karabach Agdam - Wisła Kraków 3:2 (3:0)

Bramki: 1:0 Afran Ismajłow (28 - głową), 2:0 Raut Alijew (33 - głową), 3:0 Rashad A. Sadigow (35), 3:1 Paweł Brożek (57), 3:2 Rafał Boguski (88).

Żółte kartki: Wisła Kraków - Maciej Żurawski, Patryk Małecki.

Sędziował: Buelent Yildirim (Turcja). Widzów ok. 30 000.

Karabach: Farhad Walijew - Maksim Miedwiediew, Raszad F. Sadigow, Admir Teli, Ansi Angolli - Afran Ismajłow, Samir Abasow, Raszad A. Sadigow, Georgi Adamia (82-Asłan Kerimow), Andrejs Rubins (87-Emin Imamaljew) - Raut Alijew (61-Wugar Nadirow).

Wisła: Milan Jovanic - Erik Cikos, Mateusz Kowalski, Junior Diaz, Piotr Brożek - Patryk Małecki (79-Wojciech Łobodziński), Radosław Sobolewski, Tomas Jirsak (46-Cezary Wilk), Dragan Paljic (46-Paweł Brożek) - Maciej Żurawski, Rafał Boguski.

Aby awansować, Wisła Kraków w czwartkowym spotkaniu musiała wygrać i to co najmniej dwiema bramkami. Okazało się to zadaniem za trudnym dla podopiecznych Henryka Kasperczaka. Mecz nie był tak zacięty, jakby to wskazywał wynik. Tylko do straty pierwszej bramki polski zespół był równorzędnym przeciwnikiem dla Karabachu Agdam.

W 20. min. Maciej Żurawski znalazł się z piłką w polu karnym drużyny z Azerbajdżanu. Po jego strzale z 14 m Farhad Walijew wypuścił piłkę z rąk, ale zaraz naprawił swój błąd.

Pięć minut później to pikarze z Agdamu mogli objąć prowadzenie, ale po potężnym uderzeniu z ok. 30 m Maksima Miedwiediewa Milan Jovanic zdołał odbić piłkę. Nie był to koniec akcji, bowiem piłka trafiła do Andrejsa Rubinsa, ale ten strzelił niecelnie.

W 28. min. najpierw "pomógł" bramkarzowi Wisły słupek, a kilkadziesiąt sekund później musiał on wyciągać piłką w siatce po strzale głową Afrana Ismajłowa. Po stracie gola krakowscy obrońcy dalej grali bardzo niefrasobliwie i w 33. min. - po dośrodkowaniu z prawej strony Ismajłova - celną główką popisał się Raut Alijew.

Jeszcze przed przerwą Karabach przesądził o losach awansu. W 35. min. Rashad F. Sadikow mając przed sobą tylko Jovanicia celnie uderzył.

Na początku drugiej połowy piłkarze Karabachu mogli zdobyć kolejnego gola, ale w sytuacji sam na sam do bramki nie trafił Alijew. Potem mieli oni kilka tzw. setek, ale nie wykorzystali tych sytuacji.

W 57. min, po strzale z bliska Pawła Brożka, Wisła zdobyła pierwszą bramkę, zaś wynik spotkania ustalił w 88. min. Rafał Boguski.

Pierwsze spotkanie, w Krakowie, wygrał Karabach (1:0) i awansował do 4. rundy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: WisłaLE
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj