Dziennik Gazeta Prawana logo

Eto'o: Nie muszę znać polskich graczy

10 sierpnia 2010, 19:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kapitan i największy gwiazdor reprezentacji Kamerunu Samuel Eto'o przyznał przed środkowym meczem towarzyskim w Szczecinie, że nie zna żadnego polskiego piłkarza.

"Nie mam potrzeby ich znać. Nie znam też nazwisk piłkarzy wielu innych reprezentacji, z którymi graliśmy. To jest najmniej istotne. Jeśli ci piłkarze pojawili się tu w Szczecinie, to pewnie są waszymi najlepszymi, wyselekcjonowanymi zawodnikami. Naszym zadaniem jest wyjść na boisko i bronić honoru Kamerunu" - powiedział napastnik mediolańskiego Interu.

Eto'o we wtorek wieczorem po raz pierwszy trenował z drużyną narodową od czasu nieudanych dla Kamerunu mistrzostw świata w RPA. Podkreślił natomiast, że nie po raz pierwszy gości w Polsce. "Byłem tu 10 lat temu. Wtedy jako młody piłkarz. Pamiętam, zremisowaliśmy 0:0. Teraz będziemy chcieli wygrać. To jest dla nas ważny mecz, bo przygotowujemy się do Pucharu Narodów Afryki. Dla mnie bardzo ważna jest gra w reprezentacji i bronienie honoru flagi i państwa" - dodał piłkarz.

Eto'o przyjechał do Szczecina później od pozostałych kolegów. W poniedziałkowych zajęciach nie uczestniczył. Na stadion Chemika Police, gdzie trenowali Kameruńczycy, jednak przyjechał, ale tylko po to, by przyjrzeć się jak ćwiczą koledzy, pospacerować po murawie i rozdać dziesiątki autografów.

"Nie oznacza to, że jestem w specjalny sposób traktowany. Ja bym nawet tego nie chciał. Jestem zawodnikiem i będę wykonywał polecenia trenera. Ustaliłem z nim jednak mój późniejszy przyjazd i jestem usprawiedliwiony. 15 godzin leciałem samolotem, miałem cztery przesiadki po drodze, a na lotnisku czekałem cztery godziny, zanim mnie odebrano" - powiedział gwiazdor Interu.

W środowym meczu Eto'o będzie kapitanem Kamerunu. "Z jednej strony chodzi o komunikację pomiędzy zawodnikami w zespole, a sztabem szkoleniowym i działaczami. Na to nie narzekam, zawsze mieliśmy dobre warunki pobytu i treningów. Druga rola polega na zachęcaniu piłkarzy do gry. Młode pokolenie nie ma już tyle serca do piłki, co poprzednie. Zachęcam też kibiców do tego, by trzymali za nas kciuki, by tak jak ich bracia, ojcowie i dziadkowie byli sercem za reprezentacją Kamerunu" - tłumaczył swoją rolę w drużynie.

Mecz Polska - Kamerun odbędzie się w środę w Szczecinie, na stadionie im. Floriana Krygiera. Początek o godz. 20.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj