Ireneusz Jeleń nie zagra już w Auxerre w tym sezonie Ligue 1. Polak opuścił boisko w 10. minucie meczu z Olympique Lyon z powodu kontuzji. "Niestety ten sezon jest już dla mnie skończony. Mam mocno naderwany mięsień dwugłowy. To oznacza 4-5 tygodni przerwy" - tłumaczy Jeleń na łamach "Super Expressu".

Reklama

Uraz mięśnia dwugłowego, którego Jeleń nabawił się w meczu z Lyonem jest kolejnym w tym sezonie. Trener Auxerre, Jean Fernandez, zasugerował na pomeczowej konferencji prasowej, że wie, jakie są przyczyny kontuzji Polaka. Nie powiedział jednak nic wprost. "Jeśli ma jakieś uwagi, to lepiej by było, gdyby powiedział to w rozmowie ze mną. Skoro jednak powiedział pół zdania prasie, to ja nie zamierzam się domyślać, jaka była druga połowa" - twierdzi polski piłkarz.

"Francuskie media pisały, że po kontuzji, przez którą nie grałem trzy miesiące mocno przytyłem. A prawda jest taka, że przytyłem dwa kilo. To chyba nie tak wiele" - denerwuje się Jeleń.

Kontrakt Jelenia kończy się 30 czerwca, a klub ciągle nie podjął próby negocjacji nowej umowy. Polak z powodu kontuzji nie zagra już tym sezonie w Auxerre, a więc mecz z Lyonem był prawdopodobnie jego ostatnim spotkaniem w klubie z Burgundii. "Wiele wskazuje na to, że tak. Szkoda tylko, ze mój występ trwał tak krótko" - kończy 30-letni napastnik.

>>>Czytaj także: Olisadebe chce wrócić do Polski