Urugwajczycy mogą zwyciężyć po raz 15. w rozgrywanej od 1910 roku imprezie i zostać najbardziej utytułowaną drużyną w historii. Obecnie dzielą palmę pierwszeństwa z Argentyńczykami - obie reprezentacje triumfowały 14-krotnie.

Po raz ostatni "Urusi" wygrali Copa America w 1995 roku, kiedy byli gospodarzem turnieju finałowego. Paragwaj na końcowy sukces czeka od 1979 roku.

Reklama

W drodze do finału tegorocznej edycji zespół paragwajski... nie wygrał meczu. W fazie grupowej zanotował trzy remisy, a w ćwierćfinale i półfinale wyeliminował rywali - Brazylię i Wenezuelę - skuteczniej egzekwując rzuty karne.

Paragwajczycy w finale będą musieli sobie radzić bez trenera Gerardo Martino, który obejrzy mecz z trybun. To efekt kary za niesportowe zachowanie podczas półfinałowej rywalizacji z Wenezuelą. W składzie drużyny zabraknie natomiast pauzującego za żółte kartki pomocnika Jonathana Santany.

Bez względu na wynik finału tegoroczny turniej zostanie zapamiętany jako klęska faworytów. W ćwierćfinale zostały wyeliminowane: broniąca trofeum Brazylia i grająca przed własną publicznością Argentyna, a także mające silne składy Chile i Kolumbia.