Mimo nocnej podróży zawodnicy po przylocie pojechali najpierw do klubu, a dopiero potem do domów. Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Śląska Michał Mazur, odpoczynek będzie jednak bardzo krótki, ponieważ jeszcze w piątek przed południem drużyna spotka się na stadionie i rozpocznie przygotowania do niedzielnego meczu ligowego z ŁKS.

Reklama

Lenczyk komentując czwartkowy mecz przyznał, że Lokomotiw nie grał aż tak źle, "żeby nie bał się, że strzeli gola".

"Stopniowo, w miarę jak marnowane były kolejne sytuacje, docierało do mnie, że będą karne. Miałem ciężki wybór, bo dwóch zawodników, których nazwiska były na kartce, odmówiło strzelania. Zdecydowałem, żeby strzelali ci, którzy chcą, a nie ci, których ja wyznaczam" - dodał.

Wrocławianie wygrali w czwartek w Sofii z Lokomotiwem w serii rzutów karnych 4:3 w rewanżowym meczu trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej i awansowali do kolejnej fazy. Po 120 minutach gry był remis 0:0. W pierwszym spotkaniu gole również nie padły.

Bohaterem serii jedenastek został bramkarz Marian Kelemen, który obronił strzały Iwo Iwanowa i Marczo Dafczewa

W piątek popołudniu wicemistrzowie Polski poznają rywali w czwartej rundzie eliminacji. Losowanie par odbędzie się w siedzibie UEFA w szwajcarskim Nyonie.