Dziennik Gazeta Prawana logo

Polonia Warszawa górą. Trzecia porażka ŁKS z rządu

13 sierpnia 2011, 20:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polonia Warszawa pokonała na swoim boisku ŁKS Łódź 2:0. Pierwszą bramkę zdobył dla polonistów Bruno Coutinho, drugą zaś zapewnił im rywal. Samobójczy gol strzelił Marcin Adamski.

Bramki: 1:0 Bruno Coutinho (35), 2:0 Marcin Adamski (84-samobójcza).

Żółta kartka - Polonia Warszawa: Bruno Coutinho, Grzegorz Bonin. ŁKS Łódź: Piotr Klepczarek II, Tomasz Nowak, Cezary Stefańczyk.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 2 800.

Polonia Warszawa: Sebastian Przyrowski - Marcin Baszczyński, Tomasz Jodłowiec, Adam Kokoszka, Tomasz Brzyski - Bruno Coutinho (87. Pavel Sultes), Łukasz Piątek, Robert Jeż, Łukasz Trałka, Grzegorz Bonin (68. Paweł Wszołek) - Edgar Cani (59. Daniel Sikorski).

ŁKS Łódź: Bogusław Wyparło - Cezary Stefańczyk, Michał Łabędzki, Marcin Adamski, Piotr Klepczarek II - Marcin Smoliński (72. Tomasz Nowak), Bartosz Romańczuk (88. Agwan Papikyan), Dariusz Kłus, Maciej Bykowski (62. Sebastian Szałachowski) - Marek Saganowski, Marcin Mięciel.

Przed meczem zdecydowanym faworytem wydawała się Polonia Warszawa. Jej sobotni rywal w dwóch poprzednich kolejkach nie zdobył punktu i gola, a stracił aż dziewięć bramek. Dla szkoleniowca gospodarzy Jacka Zielińskiego spotkanie miało dodatkowy podtekst. W marcu 2009 roku, prowadząc właśnie "Czarne koszule", przegrał na Konwiktorskiej z ŁKS 1:3 i został zdymisjonowany.

Tym razem pozycja doświadczonego szkoleniowca po jego powrocie do Polonii jest mocniejsza, zresztą właściciel klubu Józef Wojciechowski do dziś podkreśla, że Zieliński to najlepszy trener, z jakim pracował na Konwiktorskiej.

W porównaniu z meczem z Wisłą Kraków (1:1) szkoleniowiec Polonii dokonał dwóch zmian. W drugiej linii od początku zagrał Grzegorz Bonin (na ławce rezerwowych usiadł Pavel Sultes), a w ataku przeciętnie spisującego się dotychczas Daniela Sikorskiego zastąpił wysoki Albańczyk Edgar Cani.

Przez pierwsze pół godziny gospodarze mieli problemy ze sforsowaniem defensywy rywali. Jedyną groźną sytuację stworzyli po akcji Grzegorza Bonina. W 35. minucie kibice zgromadzeni na Konwiktorskiej po raz kolejny przekonali się jednak, jak cennym piłkarzem jest Bruno Coutinho. Były gracz Jagiellonii zdecydował się na strzał zza pola karnego i... jego zespół objął prowadzenie. W pierwszej kolejce pomocnik Polonii strzelił gola Lechii Gdańsk, a w drugiej - Wiśle Kraków. Nikt inny nie zdobył w tym sezonie bramki dla Polonii.

Po przerwie ŁKS, nie mając nic do stracenia, ruszył do ataku, a efektem przewagi gości były rzuty rożne. Polonia grała wolno, schematycznie. Sprawiała wrażenie drużyny zadowolonej z jednobramkowego prowadzenia.

Wśród gości aktywny był doświadczony Marcin Mięciel. W 75. minucie ładnie zmylił obrońcę rywali, ale kopnął wysoko nad poprzeczką. Siedem minut później po jego mocnym strzale Sebastian Przyrowski z trudem odbił piłkę.

Poloniści w drugiej połowie nie stworzyli praktycznie żadnej dogodnej okazji, ale... zdobyli drugą bramkę. W 84. minucie po dośrodkowaniu zza pola karnego Roberta Jeża obrońca ŁKS Marcin Adamski interweniował tak pechowo, że trafił głową do własnej bramki. W tym momencie trzecia porażka z rzędu ŁKS stała faktem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: ŁKS Łódź
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj