Legia, która w poprzedniej rundzie wyeliminowała turecki Gaziantepspor (1:0, 0:0), miała już okazję rywalizować ze Spartakiem w europejskich pucharach. W sezonie 1995/96 dwukrotnie przegrała z moskiewskim zespołem (1:2 i 0:1) w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Reklama

Obecny trener Legii Maciej Skorża pracował wówczas na Łazienkowskiej z grupami młodzieżowymi i pomagał sztabowi szkoleniowemu pierwszej drużyny (prowadził ją Paweł Janas).

"Teraz chcemy wypracować sobie przed rewanżem możliwie największą zaliczkę. Spartak ma problemy w defensywie, postaramy się to wykorzystać. Ja i każdy zawodnik Legii zdajemy sobie sprawę, że to dla nas najważniejsze wydarzenie w sezonie" - przyznał Skorża.

W czwartek nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Michala Hubnika i pauzującego za kartki Ivicy Vrdoljaka. Gotowi do gry będą natomiast narzekający ostatnio na urazy Michał Kucharczyk i Danijel Ljuboja.

Śląsk wystąpi we Wrocławiu bez pauzującego za kartki obrońcy Amira Spahica.

"Czeka nas trudniejsza przeprawa niż z Dundee United i Lokomotiwem Sofia" - uważa trener wrocławian Orest Lenczyk.

W meczach ze Szkotami jego podopieczni wygrali u siebie 1:0, a w rewanżu ulegli 2:3. Z kolei w starciu z bułgarskim zespołem dwa razy padł wynik bezbramkowy, ale wicemistrzowie Polski wykonywali lepiej rzuty karne.

"Po obejrzeniu i przeanalizowaniu ligowych występów Rapidu wiemy, że jest to rywal, który gra bardzo agresywnie. Zdobycie bramki będzie dla niego dużym atutem przed rewanżem, dlatego spodziewam się, że w czwartek może zagrać podobnie" - dodał Lenczyk.

Mecz Legii rozpocznie się o godz. 18, a Śląska - dwie godziny później.