Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Legii: Roszady w składzie przyniosły skutek

30 września 2011, 08:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener Legii: Roszady w składzie przyniosły skutek
Newspix
Słabo grający piłkarze Legii Warszawa po pierwszej połowie przegrywali z Hapoelem Tel Awiw 0:1. W przerwie trener Maciej Skorża dokonał roszad w składzie i w drugiej części meczu zobaczyliśmy zupełnie innych legionistów. Dzięki temu gospodarze wygrali 3:2.

Maciej Skorża (trener Legii Warszawa): "W naszej szatni była ogromna radość. To przecież pierwsze zwycięstwo Legii w Warszawie nie tylko w tej fazie rozgrywek, ale w ogóle w Lidze Europy. Po bardzo nieudanej pierwszej połowie potrafiliśmy nawiązać walkę z rywalem. Przed przerwą goście przewyższali nas kulturą gry i umiejętnościami. W drugiej części pewne roszady w składzie przyniosły skutek i udało się odmienić losy spotkania. W końcówce stworzyliśmy kilka bardzo groźnych sytuacji i jedną z nich szczęśliwie udało się wykończyć. W zespole rywali rzucał mi się w oczy duży spokój na boisku i doświadczenie. Byli pewni swoich umiejętności. Dlatego po przerwie staraliśmy się zniwelować tę różnicę. Jeżeli mamy wygrywać w takim stylu, to nie mam nic przeciwko kolejnym czterem czy pięciu podobnym dreszczowcom. To będzie budowało naszą siłę. PSV zdominowało naszą grupę, a trzy pozostałe drużyny będą walczyć o drugie miejsce. Dla nas niezwykle ważny będzie teraz mecz w Bukareszcie. Musimy przywieźć stamtąd choćby jeden punkt. Wyniki Legii i Wisły (1:4 z Twente Enschede) w LE będą miały wpływ na psychikę piłkarzy, ale tylko do rozpoczęcia niedzielnego meczu. Będziemy w lepszych humorach zaledwie przez dwa dni. Uważam jednak, że czeka nas wcale nie łatwiejszy mecz niż z Hapoelem. Strata Patryka Małeckiego i Maora Meliksona na pewno ma duży wpływ na obraz Wisły. Jednak ten zespół ma naprawdę szeroką ławkę rezerwowych. W czwartek nawet przez moment nie myślałem, aby kogoś oszczędzać na niedzielne spotkanie".

Dror Kashtan (trener Hapoelu Tel Awiw): "Hapoel zagrał dobry mecz. Legia tak naprawdę nie wypracowała sobie żadnej sytuacji, która wynikałaby z przebiegu gry. Przeciwieństwem tego były nasze bramki. Drużyna zaczęła gorzej grać po stracie gola po rzucie rożnym, bo zaraz potem straciliśmy bramkę z karnego. Mimo to nie załamaliśmy się i stać nas było na wyrównanie. Mieliśmy szansę wygrać po błędzie obrońcy rywala w 89. minucie. Jednak to Legia zdobyła zwycięską bramkę. Piłka nożna jest ciekawą grą - zamiast wygrać 3:2, przegraliśmy 2:3". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj