W internecie krąży filmik, na którym dochodzi do sprzeczki pomiędzy obydwoma zawodnikami. Z ruchu warg kapitana Chelsea ponoć można wyczytać rasistowskie obelgi pod adresem rywala.

Reklama

"Cała sprawa jest obecnie poddawana ocenie przez funkcjonariuszy" - głosi oficjalne oświadczenie policji.

Z kolei Terry, w opublikowanym oświadczeniu zdecydowanie zaprzeczył jakoby kiedykolwiek posunął się do obrażania rywala na tle rasowym.

"Nigdy nie potrafiłbym powiedzieć czegoś takiego i jest mi bardzo przykro, że ludzie mnie o to posądzają. Jestem dumny z tego, że mogę być kapitanem najbardziej zróżnicowanego pod względem pochodzenia zespołu w Premier League. Jestem absolutnie przekonany, że w sporcie nie mam miejsca na rasizm, podobnie zresztą jak w innych dziedzinach życia" - przekonywał Terry.

Z kolei Anton Ferdinand - brat byłego kapitana reprezentacji Anglii Rio, odmawia wszelkich komentarzy. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji miał spotkać się z trenerem QPR Neilem Warnockiem i swoim menadżerem.