Włosi przyjechali w czwartek wieczorem i zrezygnowali z przeprowadzenia przedmeczowego treningu. Oglądali jedynie nowy stadion.

Reklama

"Nie jesteśmy zmęczeni. A dziś przyjechaliśmy zobaczyć tylko obiekt i przyznam, że jesteśmy pod wrażeniem. Co do treningów, to wolimy przeprowadzać je we Włoszech; odkąd jestem trenerem, tak po prostu jest" - powiedział selekcjoner.

Prandelli podkreślił, że dla jego podopiecznych pojedynek z Polską jest niezwykle istotną próbą przed Euro 2012. "Wiemy, że Polska tworzy nowy zespół więc chcemy się z nim zmierzyć. Bardzo szanujemy naszego przeciwnika, a my kontynuujemy rozpoczęte wcześniej prace nad drużyną" - wspomniał.

Szkoleniowiec zaznaczył, że Polacy grają bardzo agresywnie i najczęściej w formacji 4-4-1-1. "W drużynie jest bardzo dobry środkowy napastnik, który strzela wiele bramek oraz silni skrzydłowi. To spotkanie będzie się wiązało z pewnymi trudnościami na boisku, ale miejmy nadzieję, że uda nam się je pokonać" - dodał.

Pytany o Antonio Cassano, który na początku listopada musiał się poddać operacji serca, Prandelli odpowiedział, że oprócz swoich umiejętności technicznych, piłkarz ten zawsze przekazywał drużynie pozytywne emocje i sygnały, które wpływały na wszystkich zawodników.

"Chcemy go pozdrowić. Wiemy, że stara się radzić ze swoimi problemami zdrowotnymi; czekamy, aż będzie mógł do nas dołączyć" - podkreślił.

Reklama

Na pytanie, czy przed meczem z Polską rozmawiał z mieszkającym na stałe we Włoszech Zbigniewem Bońkiem, selekcjoner odpowiedział, że nie, ale "być może jutro będziemy mieli taką okazję".

Jak zapowiedział w czwartek Prandelli, Włosi zagrają w następującym składzie: Gianluigi Buffon - Ignazio Abate, Andrea Ranocchia, Giorgio Chiellini, Domenico Criscito - Riccardo Montolivo, Daniele De Rossi, Andrea Pirlo, Claudio Marchisio - Mario Balotelli, Giampaolo Pazzini.

Początek piątkowego spotkania o godz. 20.45. Mecz obejrzy komplet publiczności.