Dziennik Gazeta Prawana logo

Czym się różnią "ultrasi" od "pikników"? Zobacz, jak rozgryźli kiboli

5 czerwca 2012, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Angielscy kibice
Angielscy kibice/Shutterstock
Radykalni kibice piłkarscy uważają się za potomków rycerzy, ale zasady etosu rycerskiego rozumieją w wypaczony sposób. Dzisiejszych kiboli dawni rycerze uznaliby za barbarzyńców - ocenili w rozmowie z PAP eksperci.

Jak powiedział PAP dr Przemysław Piotrowski z Instytutu Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego, radykalnych kibiców piłkarskich charakteryzuje wysoki poziom poczucia alienacji.

- powiedział PAP dr Piotrowski.

Jak dodał, ci najbardziej radykalni kibice piłkarscy to "ultrasi", którzy przygotowują spektakularne oprawy meczowe, przynoszą ogromne flagi. Osobną grupę stanowią po prostu chuligani, którzy mają związki z przestępczością.

- zaznaczył.

Wyjaśnił, że to, co różni radykalnie nastawionych kibiców od "pikników", to paradoksalnie nacisk na wartości: przywiązanie do barw klubowych, specyficznie rozumiana lojalność, honor. - ocenił dr Piotrowski.

Ponieważ jedną z najważniejszych dla nich wartości jest przywiązanie do klubu, dlatego reagują zdecydowanie, gdy zagrożone są jego barwy. Wysoko cenią odwagę, lojalność wobec kolegów i coś, co można nazwać "wzorcem agresywnie wyrażanej męskości", zgodnie z którym świat społeczny zdominowany jest przez mężczyzn - powiedział.- opisał dr Piotrowski.

- powiedział PAP socjolog z Uniwersytetu Śląskiego dr hab. Piotr Wróblewski.

Przykładem takiego zachowania - zdaniem dr. Wróblewskiego - może być atakowanie osób bezbronnych, czasem nawet członków własnej grupy czy niszczenie mienia. powiedział.

Jednak - zdaniem dr. Piotrowskiego - sama piłka nożna nie ma wybitnego potencjału do generowania agresji. powiedział.

- pokreślił dr Piotrowski.

Według dr. Wróblewskiego trudno wytłumaczyć, dlaczego np. kibice reprezentacji narodowych w rugby potrafią w pokojowy sposób kibicować swoim drużynom w zgodzie. - podkreślił rozmówca PAP.

Jak wyjaśnił, rugby powstało w tym samym czasie co piłka nożna, ma podobne pochodzenie, ale kształtowanie się etosu, czyli "podglebia moralnego" gry, było zupełnie inne. - powiedział dr Wróblewski.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj