Przed czwartkiem nie zdradzę nawet czy już zdecydowałem w sprawie mojego kandydowania na kolejną kadencję. Dopiero tego dnia wydam komunikat, w którym ogłoszę swoją decyzję - zapewnił Lato.

Reklama

W poniedziałek prezes PZPN wrócił do Warszawy z Kijowa, gdzie oglądał niedzielny finał Euro 2012 Hiszpania - Włochy (4:0).

Cieszę się z idealnej organizacji tego turnieju. Z tego powodu mam olbrzymią satysfakcję. Członkowie Komitetu Wykonawczego UEFA w niedzielę szczerze gratulowali mi oraz Hryhorijowi Surkisowi doskonałego przeprowadzenia Euro. Według obserwatorów były to najlepsze mistrzostwa Europy w historii. Zawsze byliśmy sceptykami, a okazuje się, że możemy przeprowadzić trzecią pod względem wielkości imprezę sportową - zaznaczył Lato.

Prezes PZPN docenił również wysiłek polityków. Podziękowania należą się polskiemu rządowi i samorządom, dzięki którym powstały piękne stadiony. Pod względem infrastruktury jesteśmy świadkami przeskoku cywilizacyjnego. Poza tym szczególne słowa uznania należą się polskim kibicom, dzięki którym na turnieju była wspaniała atmosfera. Muszę jednak przyznać, że biało-czerwonych przebili irlandzcy fani. To piękne święto jednak już za nami - podkreślił Lato.

Wybory nowego prezesa PZPN odbędą się 26 października. Mimo słabej postawy piłkarskiej reprezentacji w mistrzostwach Europy, Lato nie widział podstaw, aby podawać się do dymisji. Zapowiedział, że decyzję o potencjalnym kandydowaniu na kolejną kadencję ogłosi 5 lipca. Z posadą selekcjonera pożegnał się natomiast Franciszek Smuda. 10 lipca na specjalnym posiedzeniu PZPN zostanie wybrany jego następca.

Reklama