Dziennik Gazeta Prawana logo

Milik na celowniku piłkarskich potęg. Odejdzie zimą?

31 października 2012, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Arkadiusz Milik
Napastnik Górnika na celowniku piłkarskich potentatów /Newspix
Inter, Schalke, Anderlecht - to tylko niektóre kluby, które chcą kupić napastnika Górnika Zabrze. Śląski klub ma za niego żądać dwa miliony euro, co patrząc na budżety piłkarskich potęg, nie jest sumą zaporową.

Milik, urodzony tego samego dnia (28 lutego) co jedna z legend Górnika - Włodzimierz Lubański, przez zagraniczne media nazywany jest "drugim Lewandowskim". Takie określenie, strzelecki dorobek 18-latka oraz szybki awans do reprezentacji Polski, sprawiły, że na mecze zespołu z Zabrza przyjeżdża coraz więcej wysłanników zachodnioeuropejskich klubów.

Od dłuższego czasu Milika obserwuje Fredi Bobic. Dyrektor sportowy VfB Stuttgart, w przeszłości klasowy napastnik, nie tylko przygląda się jego grze, ale i podpytuje byłych znajomych z boisk Bundesligi.

Na jednym z portali internetowych poświęconych ósmej obecnie drużynie Bundesligi ukazała się informacja, że obecnie w kręgu zainteresowań trenerów i działaczy VfB jest dwóch piłkarzy. Jednym z nich jest Milik, który mógłby stanowić alternatywę dla leczącego poważną kontuzję pochodzącego z Brazylii Cacau, a drugim zbierający pochlebne recenzje za występy w FC Norsjaelland Andreas Laudrup, syn znanego przed laty zawodnika, m.in. Realu Madryt i Barcelony, Michaela.

Według spekulacji, oba transfery mogłyby dojść do skutku już w przerwie zimowej. Radosław Gilewicz, były piłkarz m.in. ekipy ze Stuttgartu, uważa jednak, że zima to nie jest dobry czas na transfer Milika do Niemiec.

- powiedział PAP Gilewicz.

- dodał były reprezentant Polski.

Jeśli trener opuszcza przedmeczową konferencję prasową swojego zespołu, to powód musi być ważny. Tak postąpił w poniedziałek szkoleniowiec Anderlechtu Bruksela John van den Brom, który wspólnie z menedżerem generalnym Hermanem Van Holsbeeckiem udał się do Chorzowa, by zobaczyć Milika w Wielkich Derbach Śląska. Według belgijskiej prasy, napastnika Górnika nie zachwycił Holendra, ale rzekoma cena - dwa miliony euro - na pewno nie odstrasza przedstawicieli lidera Jupiler League, którego zawodnikiem jest Marcin Wasilewski.

Wysłannicy Anderlechtu obserwowali też w poniedziałek Prejuce'a Nakoulmę. Reprezentant Burkina Faso i kolega Milika z Górnika też jest ponoć w kręgu ich zainteresowań, podobnie jak czeski obrońca Viktorii Pilzno Frantisek Rajtoral. Belgijscy dziennikarze napisali, że po Milika ustawiła się długa kolejka chętnych, a czołowe miejsce mają w niej zajmować Udinese, Aston Villa i Everton.

Jak poinformowano PAP w chorzowskim klubie, który był gospodarzem poniedziałkowego meczu, oficjalnie o wejściówki na spotkanie z Górnikiem poprosili przedstawiciele Schalke 04 Gelsenkirchen i Interu Mediolan.

Milik trafił do Zabrza latem 2011 roku z trzecioligowego Rozwoju Katowice. Pierwsze dwa gole w najwyższej klasie zanotował w meczu z Koroną Kielce 1 kwietnia 2012. Poprzedni sezon zakończył z czterema trafieniami, a w obecnym ma już sześć. Dobra gra w lidze zaowocowała powołaniem do kadry narodowej i występami w październikowych meczach z RPA i Anglią. Jego kontrakt z Górnikiem obowiązuje do 2016 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj