Sławomir Peszko ma pecha. Trener Wolverhampton Wanderers woli stawiać na wysokich piłkarzy. Polak, który ma nieco ponad 170 cm nie może znaleźć uznania w jego oczach.
Peszko już od ponad dwóch miesięcy nie zagrał w meczu. Co gorsze ostatnio stracił nawet miejsce na ławce rezerwowych. Poczynania swoich kolegów z drużyny ogląda z trybun.
Polak chciał wyjaśnić swoją sytuację w zespole i udał się do trenera na rozmowę. - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Peszko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane
Zobacz
|