W 22. minucie meczu Arsenal - Southampton Polak wdał się w drybling z Olivierem Giroud. Boruc stracił piłkę, a jego drużyna - bramkę. Skończyło się na 0:2, bo w 87. minucie Giroud trafił z karnego.

Na reakcję komentatorów nie trzeba było długo czekać.

To był moment szaleństwa Boruca - napisał na gorąco dziennikarz Daily Telgraph. - Farsa - tak zagranie nazywa z kolei jeden z dziennikarzy serwisu Goal.com. Najostrzejszy jest komentator Guardiana, który na Twitterze napisał: Boruc potwierdza słowa Ruda Gulita, ze bramkarz jest bramkarzem, bo w piłkę grać nie umie.

To kolejna wpadka Artura Boruca w ostatnim czasie. 

Co do Wojciecha Szczęsnego komentatorzy podkreślają, że "Święci" nie zmuszali go do wielkiego wysiłku. Serwis Goal.com dał mu solidne trzy gwiazdki na pięć możliwych. Borucowi przyznał tytuł antybohatera meczu.

Arsenal prowadzi w tabeli Premier League z dorobkiem 28 punktów; o 4 mniej ma Liverpool, a o kolejne 2 gorsze jest Southampton.