Błaszczykowski na swojego kolejnego gola w reprezentacji czekał niemal dwa lata. Były już kapitan kadry w meczu z Gibraltarem skutecznie wykonał rzut karny i podwyższył prowadzenie Polaków na 6:0. Po meczu Adam Nawałka zdradził, że początkowo scenariusz zawierał inne rozwiązanie i to sami zawodnicy zdecydowali o zmianie. Zawsze wyznaczam czterech zawodników do wykonania karnych i Kuby w tej grupie nie było. Decyzja o zmianie planu zapadła wśród zawodników i bardzo dobrze to wyszło. Chcę podkreślić, że ostateczne decyzje są podejmowane na boisku - powiedział selekcjoner biało-czerwonych.

Reklama

Opiekun naszej kadry zadowolony był zarówno z gry jak i wyniku poniedziałkowego spotkania. Szanujemy rywala, dlatego bardzo poważnie potraktowaliśmy ten mecz. Graliśmy z pełnym zaangażowaniem, na pełnych obrotach. Była to świetna okazja, by zawodnicy przećwiczyli pewne elementy gry. Tak było w pierwszej połowie, gdy szybko strzeliliśmy kilka bramek i można było już spokojnie prowadzić kolejne akcje - przyznał Nawałka.

Według selekcjonera reprezentacji Polski jego podopieczni w dwumeczu z Niemcami (porażka 1:3) i Gibraltarem (zwycięstwo 8:1) zrealizowała plan minimum. Plan korzystny to były cztery punkty, fantastyczny - sześć - powiedział Nawałka.