Dziennik Gazeta Prawana logo

Taras Romanczuk po przyjęciu polskiego obywatelstwa: Na Ukrainie uważają mnie za zdrajcę

22 marca 2018, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Taras Romanczuk
Taras Romanczuk/Newspix
Taras Romanczuk nie tak dawno odebrał polski paszport. Dzięki temu może grać w kadrze Adama Nawałki. Decyzja piłkarza Jagiellonii Białystok o zmianie obywatelstwa nie spodobała się jego byłym rodakom. Jak mówi sam zainteresowany na Ukrainie są tacy, którzy uważają go za zdrajcę.

Romanczuk w Polsce gra już ładnych parę lat. Na Ukrainie był piłkarzem kompletnie anonimowym. Nawet obecnie mało, kto kojarzy go z boiska. Głośno o Romanczuku za naszą wschodnią granicą zrobiło się dopiero teraz, gdy gracz Jagiellonii zrzekł się ukraińskiego obywatelstwa i przyjął polski paszport. Jak sam mówi w jego byłej ojczyźnie uważają go za zdrajcę. mówi Romanczuk na łamach "Przeglądu Sportowego".

26-letni pomocnik tuż po tym, jak stał się obywatelem naszego kraju dostał powołanie od Adama Nawałki. Aktualnie wraz z innymi kadrowiczami przebywa na zgrupowaniu we Wrocławiu i przygotowuje do towarzyskich meczów z Nigerią i Koreą Południową. Według ekspertów zawodnik Jagiellonii ma spore szanse, by pojechać z biało-czerwonymi na mundial do Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj