Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Rudy w 1988 roku za lepszym życiem uciekł z Polski. Dziś jest kierowcą lawety

27 marca 2018, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Andrzej Rudy
Andrzej Rudy/Newspix
Nie tak swoje życie na sportowej emeryturze wyobrażał sobie Andrzej Rudy. Reprezentant Polski, który w 1988 roku uciekł z PRL musi ciężko pracować, by mieć co włożyć do garnka.

Rudy w przeszłości uznawany był za jeden z największych talentów, jaki pojawił się w polskim futbolu. Wychowanek Śląska Wrocław. W 1988 roku przed meczem z reprezentacją ligi włoskiej w Mediolanie postanowił odłączyć się od reszty kipy biało-czerwonych i "uciec na zachód".

Mimo, że przez kilka lat grał w barwach 1. FC Koln i Ajaksu Amsterdam, to na koncie nie odłożył góry pieniędzy, która pozwalałaby mu na sportowej emeryturze "leżeć i pachnieć". Były piłkarz na co dzień mieszka w Niemczech i musi ciężko pracować na chleb. - mówi na łamach dziennika "Bild" 52-latek.

Mieszkańcy Kolonii mimo upływu lat nadal pamiętają Rudego z boiska. Są tylko czasem zdziwieni, że były piłkarz ich miejscowego klubu musi teraz pracować jako "laweciarz". - śmieje się w rozmowie z niemiecką gazetą Polak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: ajaxrudy
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj