Ostatnim polskim arbitrem w mistrzostwach świata był w 1998 roku we Francji Ryszard Wójcik, który sędziował wówczas jedno spotkanie. Po 20 latach mecz mundialu może poprowadzić 37-letni płocczanin, który ma już doświadczenie m.in. z Euro 2016, gdzie był rozjemcą w trzech meczach, a w dwóch kolejnych pełnił rolę technicznego.
Marciniak znalazł się jako jeden z 10 Europejczyków wśród 36 arbitrów głównych rosyjskiego turnieju. Na liniach pomagać mu będą Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz, syn Michała, byłego sędziego międzynarodowego, uczestnika MŚ w Włoszech w 1990 roku i późniejszego prezesa PZPN.
Asystentów na mundial FIFA nominowała 63, dlatego nie wszystkie trójki prowadzące dane spotkanie będą wywodzić się z jednego kraju.
Na liście sędziów głównych zwraca uwagę m.in. nazwisko Rawszana Irmatowa. 40-letni Uzbek jest rekordzistą pod względem liczby meczów, jakie prowadził w MŚ. Po turniejach w RPA (2010) i Brazylii (2014) w dorobku ma ich - jako jedyny w historii - dziewięć. Osiem pojedynków sędziowali Francuz Joel Quiniou, Meksykanin Benito Archundia i Urugwajczyk Jorge Larionda.
Innym znaczącym faktem jest brak - po raz pierwszy od 1938 roku - arbitra z Wysp Brytyjskich.
Tegoroczny mundial będzie pierwszym, w którym zostanie wykorzystana technologia VAR (video assistant referee). Sędzia główny w ściśle określonych przypadkach, np. wątpliwości co do rzutu karnego czy czerwonej kartki, będzie mógł zmienić swoją pierwotną decyzję po analizie zapisu wideo, m.in. na wniosek arbitra obserwującego przebieg spotkania w specjalnym studiu multimedialnym. W Rosji tylko do tego celu oddelegowanych będzie 13 sędziów, wśród nich Paweł Gil.
(PAP)
pp/ co/