Dziennik Gazeta Prawana logo

Maja Chwalińska w finale French Open. Polka może zostać nową królową Paryża

41 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maja Chwalińska w finale French Open. Polka może zostać nową królową Paryża
Maja Chwalińska w finale French Open. Polka może zostać nową królową Paryża/PAP/EPA
Maja Chwalińska awansowała do finału wielkoszlemowego French Open. 24-letnia Polka w drodze do niego pokonała Rosjankę Dianę Sznajder 7:6 (7-4), 6:4. Przed turniejem nikt nie stawiał na naszą tenisistkę, która zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA. W sobotę będzie miała szansę zostać nową królową Paryża. Żeby tak się stało musi pokonać rozstawioną z numerem 8. inną Rosjankę Mirrę Andriejewą.

Chwalińska nie była faworytką

Chwalińska i Sznajder w przeszłości grały ze sobą tylko raz. Polka trafiła na Rosjankę w turnieju rangi ITF w Stambule. Cztery lata temu nasza tenisistka musiała uznać wyższość rywalki. Dziś się jej zrewanżowała.

24-letnia Chwalińska przed rozpoczęciem rywalizacji na kortach w Paryżu zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA (teraz wirtualnie awansowała na 30. pozycję). Natomiast o dwa lata młodsza Sznajder na światowej liście najlepszych tenisistek jest 23.

Na korzyść Rosjanki przemawiało też większe doświadczenie w turniejach Wielkiego Szlema. Dla Chwalińskiej to dopiero trzeci występ w zasadniczej części zawodów tej rangi. W 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała pierwszy mecz w Australian Open.

Sznajder odesłała do domu Sabalenkę

Chwalińska jednak nie była na straconej pozycji. Polka na tegorocznym Roland Garros już nie raz pokazała, że nie "pęka" przed faworytkami. Do turnieju głównego musiała przebijać się przez kwalifikacje. W 1. rundzie wygrała z mistrzynią olimpijską Chinką Qinwen Zheng 6:4, 6:0. Następnie w takim samym stosunku rozprawiła się z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens. W 3. rundzie pokonała Greczynkę Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2, a potem Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2 i Rosjankę Annę Kalinską (22.) 7:6 (7-3), 6:3.

Sznajder pierwszy raz w Paryżu dotarła poza drugą rundę. W środę sensacyjnie pokonała liderkę rankingu Białorusinkę Arynę Sabalenkę 3:6, 7:5, 6:0.

Chawlińska po 2. godzinach i 10. minutach w finale French Open

Pierwszy seta był bardzo wyrównany. Obie tenisistki zaliczyły po jednym przełamaniu. O losach partii zdecydował tie-break. W nim Sznajder prowadziła 4:2, ale od tego momentu Rosjanka już nie zdobyła ani jednego punktu. Chwalińska wygrała pięć wymian z rzędu i po godzinie oraz 17. minutach zakończyła zwycięsko partię.

Początek drugiej odsłony wyglądał podobnie. Na samym początku oglądaliśmy wzajemne przełamania. Potem tenisistki do stanu 4:4 pilnowały swoich serwisów. Chwilę wcześniej najpierw Chwalińska korzystała z pomocy medycznej, a chwilę później Sznajder.

Po powrocie do gry Polka przełamała podanie rywalki, a w następnym gemie zakończyła mecz. Po dwóch godzinach i 10. minutach awansował do finału French Open.

Andriejewą kolejną rywalką Chwalińskiej

Za awans do finału Chwalińska może liczyć na nagrodę w wysokości 1,4 mln euro, czyli 1,6 mln dolarów. Przed rozpoczęciem zmagań w stolicy Francji z tytułu premii za występy na korcie - według oficjalnych danych - zarobiła... 864 tys. USD.

Chwalińska w finale zmierzy się z Mirrą Andriejewą (nr. 8). Rosjanka w drodze do niego pokonała pogromczynię Igi Świątek Ukrainkę Martę Kostiuk (nr. 15.) 6:1, 6:3. Mecz trwał godzinę i 16 minut.

Chwalińska, awansując do finału turnieju French Open, została czwartą polską tenisistką, która wystąpi w decydującym meczu singla w Wielkim Szlemie. Pierwszą była Jadwiga Jędrzejowska, później dokonała tego Agnieszka Radwańska, a następnie po sześć tytułów sięgnęła Iga Świątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj