Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwalińska walczyła z depresją. Dziś jest "czarnym koniem" na Roland Garros

21 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chwalińska walczyła z depresją. Dziś jest "czarnym koniem" na Roland Garros
Chwalińska walczyła z depresją. Dziś jest "czarnym koniem" na Roland Garros/PAP/EPA
Maja Chwalińska jest na ustach całego tenisowego świata. Jeszcze kilkanaście dni temu mało komu znana polska tenisistka pokonała w poniedziałek na Roland Garros Diane Parry 6:3, 6:2 i awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego French Open. Trwa piękny sen 24-latki, która w przeszłości przerwała zawodową karierę z powodu depresji.

Chwalińska jest największą sensacją French Open

Chwalińska w Paryżu musiała przebrnąć przez kwalifikacje. Gdy zaczynała rywalizację w turnieju głównym była notowana poza pierwszą setką rankingu WTA. W pierwszej rundzie pochodząca z Dąbrowy Górniczej zawodniczka wygrała z mistrzynią olimpijską Chinką Qinwen Zheng. Następnie z kwitkiem odprawiła rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens, a w 3. rundzie "wyrzuciła" za burtę Greczynkę Marię Sakkari. W 1/8 finału nie dała jej rady reprezentantka gospodarzy. Parry w pojedynku z Chwalińską była bezradna.

Dziś Chwalińska jest największą sensacją French Open i powoli jest typowana przez ekspertów do roli "czarnego konia" imprezy. Jednak nie zawsze było tak różowo w życiu 24-latki.

Zdrowie piętą achillesową Chwalińskiej

Początki zawodowej kariery dla Chwalińskiej były bardzo trudne. Tenisistka miała wielkie kłopoty ze zdrowiem. Zmagała się z kontuzjami pleców, nadgarstka, kolana. Urazy eliminowały ją z występów na korcie. Było sporo bólu i cierpienia.

To wszystko spowodowało, że Chwalińską dopadła depresja. Pod koniec czerwca 2021 roku z tego powodu zawiesiła karierę. Od końca 2019 roku choruję na depresję. Pojawiające się nieustannie kontuzje na pewno nie pomagały mi poradzić sobie z tą chorobą. Próbowałam trenować i rywalizować, ale czułam, jak to wszystko coraz bardziej mnie wykańcza i przytłacza. Doszłam do takiego punktu, w którym nie jestem już w stanie zmusić się do trenowania - napisała w 2021 roku w mediach społecznościowych Chwalińska.

Chwalińska pomogli specjaliści, bieganie, siłownia i boks

Zawodniczka nie poddała się. Stoczyła walkę z chorobą. Zrobiła sobie przerwę od tenisa. Zdecydowała się na terapię. Pomogli jej specjaliści, ale również bieganie, siłownia i boks. Chwalińska stanęła na nogi, odzyskała równowagę, spokój i zyskała pewność siebie oraz poprawiła formę fizyczną. Stopniowo zaczęła wracać na kort.

Dziś w Paryżu osiągnęła swój największy sukces w karierze, a to jeszcze nie koniec. Tak samo jak nie skończyła się walka z depresją. To ciągła praca nad sobą i nad swoimi przekonaniami - podkreśla Chwalińska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj