Miłe złego początki piłkarzy z Katowic
Lepiej mecz dla GKS nie mógł się rozpocząć. Już w 6. minucie goście objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Bartosz Nowak, a piłkę do siatki głową skierował Lukas Klemenz.
Niestety na tym wszystko co dobre dla katowiczan się skończyło. Z każdą kolejną minutą podopieczni Rafała Górka prezentowali się na boisku coraz gorzej.
Żilina zdominowała GKS
Widząc nieporadność i zagubienie przeciwnika do ataku ruszyli miejscowi. Przewaga MSK Żilina rosła z upływem czasu. Wysiłek gospodarzy nagrodzony został w 29. minucie. W polu karnym po faulu Alana Czerwińskiego padł Marko Roginic, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr.
Piłkę na "wapnie" ustawił Miroslav Kacer. Debiutujący w bramce GKS Gabriel Kobylak wyczuł intencję strzelca, ale kapitan słowackiego zespołu uderzył poza jego zasięgiem i futbolówka po odbiciu od słupka wpadła do siatki.
GKS obudził się po stracie gola
Do przerwy wynik już się nie zmienił, ale tuż po zmianie stron kobylaka pokonał Timotej Hranica. Sprzed pola karnego uderzył Frantisek Kosa. Bramkarz drużyny z Katowic odbił piłkę wprost pod nogi rywala, który nie miał kłopotu z umieszczeniem jej między słupkami.
Stracony gol podziałał na drużynę z Katowic pobudzająco. Gracze z Górnego Śląska przejęli inicjatywę. Zepchnęli miejscowych do defensywy. Kilka razy zakotłowało się przed bramką MSK Żilina, ale Jakub Badzgon drugi raz w tym meczu nie dał się pokonać i wynik już się nie zmienił.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
