Początek nie zapowiadał katastrofy Sabalenki
Pierwszy set nie zapowiadał tak złego przebiegu spotkania dla liderki światowego rankingu, ubiegłorocznej finalistki na kortach im. Rolanda Garrosa. 28-letnia Sabalenka kontrolowała mecz, szybko objęła prowadzenie 5:1 i serwowała na zwycięstwo. Wówczas zanotowała gorszy moment, straciła podanie, ale drugi raz nie pozwoliła sobie na popełnienie takich samych błędów i finalnie triumfowała 6:3.
Druga partia rozpoczęła się podobnie, jednak tym razem sześć lat młodsza Sznajder szybciej była w stanie nawiązać walkę z pierwszą rakietą świata. Zdołała odrobić stratę jednego przełamania, po czym nie wykorzystała czterech break pointów przy stanie 3:4. Białorusinka mogła przypieczętować zwycięstwo przy swoim podaniu, ale Rosjanka podniosła poziom, ponownie przełamując rywalkę. Powtórzyła to później po raz trzeci i wygrała 7:5, doprowadzając do trzeciego seta.
Decydującą odsłonę po niezwykle zaciętej walce lepiej rozpoczęła niżej notowana tenisistka, która szybko przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 3:0. Z każdą kolejną akcją Sabalenka denerwowała się coraz bardziej, popełniała coraz więcej błędów, czego efektem była kolejna utrata serwisu. Było już 0:5 i wyraźnie załamana Białorusinka nie była w stanie już się podnieść. Chociaż Rosjanka potrzebowała aż trzech piłek meczowych, to finalnie zamknęła spotkanie wynikiem 6:0. To największy sukces w karierze 22-letniej Sznajder, która - podobnie jak Chwalińska - zadebiutuje w wielkoszlemowym półfinale.
Sznajder zakończyła serię Sabalenki
Zakończyła się tym samym imponująca seria wielkoszlemowych półfinałów w wykonaniu Sabalenki. Od wygranego przez nią US Open w 2024 roku w sumie w sześciu kolejnych imprezach tej rangi meldowała się w czołowej czwórce. Wcześniej w 2024 roku z powodu kontuzji nie wystąpiła w Wimbledonie, a we French Open odpadła w... ćwierćfinale.
Sznajder raz wygrała z Chwalińską
W środę do półfinału tegorocznego French Open awansowała też 24-letnia Chwalińska, która wygrała z Rosjanką Anną Kalinską (nr 22.) 7:6 (7-3), 6:3. Polka do głównej drabinki awansowała z kwalifikacji; w Paryżu wygrała już osiem meczów.
Czwartkowy półfinał, rozegrany jako drugi na korcie centralnym ok. godz. 17-18, będzie drugim meczem Chwalińskiej ze Sznajder. W 2022 roku w półfinale turnieju w Stambule Rosjanka wygrała 6:4, 6:4.
W pierwszym z półfinałów Ukrainka Marta Kostiuk (nr 15.), pogromczyni Świątek z 1/8 finału, zmierzy się z Rosjanką Mirrą Andriejewą (nr 8.).