Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacja na Roland Garros. Sznajder odesłała Sabalenkę do domu i zagra z Chwalińską o finał French Open

41 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sensacja na Roland Garros. Sznajder odesłała Sabalenkę do domu i zagra z Chwalińską o finał French Open
Sensacja na Roland Garros. Sznajder odesłała Sabalenkę do domu i zagra z Chwalińską o finał French Open/PAP/EPA
W drugim środowym ćwierćfinale French Open doszło do gigantycznej sensacji. Skazywana na porażkę Diana Sznajder pokonała liderkę światowego rankingu tenisistek, Arynę Sabalenkę 3:6, 7:5, 6:0. Rozstawiona z numerem 25. Rosjanka dzięki zwycięstwu nad Białorusinką awansowała do półfinału, w którym zmierzy się z naszą Mają Chwalińską.

Początek nie zapowiadał katastrofy Sabalenki

Pierwszy set nie zapowiadał tak złego przebiegu spotkania dla liderki światowego rankingu, ubiegłorocznej finalistki na kortach im. Rolanda Garrosa. 28-letnia Sabalenka kontrolowała mecz, szybko objęła prowadzenie 5:1 i serwowała na zwycięstwo. Wówczas zanotowała gorszy moment, straciła podanie, ale drugi raz nie pozwoliła sobie na popełnienie takich samych błędów i finalnie triumfowała 6:3.

Druga partia rozpoczęła się podobnie, jednak tym razem sześć lat młodsza Sznajder szybciej była w stanie nawiązać walkę z pierwszą rakietą świata. Zdołała odrobić stratę jednego przełamania, po czym nie wykorzystała czterech break pointów przy stanie 3:4. Białorusinka mogła przypieczętować zwycięstwo przy swoim podaniu, ale Rosjanka podniosła poziom, ponownie przełamując rywalkę. Powtórzyła to później po raz trzeci i wygrała 7:5, doprowadzając do trzeciego seta.

Decydującą odsłonę po niezwykle zaciętej walce lepiej rozpoczęła niżej notowana tenisistka, która szybko przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 3:0. Z każdą kolejną akcją Sabalenka denerwowała się coraz bardziej, popełniała coraz więcej błędów, czego efektem była kolejna utrata serwisu. Było już 0:5 i wyraźnie załamana Białorusinka nie była w stanie już się podnieść. Chociaż Rosjanka potrzebowała aż trzech piłek meczowych, to finalnie zamknęła spotkanie wynikiem 6:0. To największy sukces w karierze 22-letniej Sznajder, która - podobnie jak Chwalińska - zadebiutuje w wielkoszlemowym półfinale.

Sznajder zakończyła serię Sabalenki

Zakończyła się tym samym imponująca seria wielkoszlemowych półfinałów w wykonaniu Sabalenki. Od wygranego przez nią US Open w 2024 roku w sumie w sześciu kolejnych imprezach tej rangi meldowała się w czołowej czwórce. Wcześniej w 2024 roku z powodu kontuzji nie wystąpiła w Wimbledonie, a we French Open odpadła w... ćwierćfinale.

Sznajder raz wygrała z Chwalińską

W środę do półfinału tegorocznego French Open awansowała też 24-letnia Chwalińska, która wygrała z Rosjanką Anną Kalinską (nr 22.) 7:6 (7-3), 6:3. Polka do głównej drabinki awansowała z kwalifikacji; w Paryżu wygrała już osiem meczów.

Czwartkowy półfinał, rozegrany jako drugi na korcie centralnym ok. godz. 17-18, będzie drugim meczem Chwalińskiej ze Sznajder. W 2022 roku w półfinale turnieju w Stambule Rosjanka wygrała 6:4, 6:4.

W pierwszym z półfinałów Ukrainka Marta Kostiuk (nr 15.), pogromczyni Świątek z 1/8 finału, zmierzy się z Rosjanką Mirrą Andriejewą (nr 8.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj