Dziennik Gazeta Prawana logo

Porażka Polski w meczu z Senegalem. Złe wybory Nawałki i kuriozalne błędy [KOMENTARZ]

19 czerwca 2018, 20:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adam Nawałka
Adam Nawałka/nieznane
Falstart! Tak krótko można opisać początek mundialu w Rosji w wykonaniu podopiecznych Adama Nawałki. Selekcjoner przed wylotem na Wschód zapowiadał, że optymalna forma jest szykowana na mecz z Senegalem. Niestety, tego dnia dyspozycja naszych piłkarzy pozostawiła wiele do życzenia.

O tym, że biało-czerwoni nie są najlepszej dyspozycji fizycznej wiedzieliśmy po towarzyskich meczach z Chile i Litwą. Nawałka brak szybkości i ociężałość swoich piłkarzy tłumaczył ciężkimi treningami na zgrupowaniu w Arłamowie i uspokajał, że do mundialu forma będzie rosła z dnia na dzień. Kulminacja, a raczej jej eksplozja, miała nastąpić 19 czerwca w Moskwie.

Niestety skończyło się na zapowiedziach. Nasze orły ustępowały "Lwom Terangi" praktycznie pod każdym względem. Rywale byli szybsi i silniejsi. Bardziej zdecydowani i konkretniejsi. W dodatku z zimną krwią wykorzystali kuriozalne błędy naszych piłkarzy. Dzięki temu - mimo, że nie zagrali wybitnego meczu - pokonali Polaków 2:1.

Jednak nie tylko przygotowanie fizyczne pozostawia wiele do życzenia. Wybory selekcjonera również wydają się nietrafione. Zbyt wielu piłkarzy, którzy wyszli w podstawowym składzie naszej kadry na mecz z Senegalem, miało za sobą słaby sezon.

Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Arkadiusz Milik w minionych 12 miesiącach częściej odwiedzali gabinety lekarzy, niż grali w swoich klubach. Kamil Grosicki i Grzegorz Krychowiak mieli kłopoty, by zmieścić się w składach słabych drużyn z ligi angielskiej. Piotr Zieliński co prawda regularnie pojawiał się na boisku, ale głownie na murawę wchodził w drugiej połowie z ławki rezerwowych. Michał Pazdan zaliczył w barwach Legii Warszawa najgorszy sezon w swojej karierze, a zastępujący na środku obrony Kamila Glika - Thiago Cionek - w sumie dopiero teraz po raz pierwszy w reprezentacji został rzucony na tak głęboką wodę.

Wobec powyższego, czy to mogło się udać? Rozum podpowiada, że nie. Oczywiście porażka z Senegalem jeszcze niczego nie przekreśla, ale z poprzednich dwóch mundiali, na których grała Polska wiemy, że po przegranym meczu otwarcia nasi piłkarze w kolejnych spotkaniach najpierw grają o wszystko, a następnie o honor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj