Dziennik Gazeta Prawana logo

Skoro jest tak dobrze, to czemu wyszło tak źle? Nawałka i Boniek mydlili nam oczy [Komentarz]

25 czerwca 2018, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Adam Nawałka i Zbigniew Boniek
Adam Nawałka i Zbigniew Boniek/Newspix
Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Czyli mecz otwarcia, mecz o wszystko, a po nim już tylko gra o honor. Ten scenariusz przerabialiśmy na dwóch poprzednich mundialach. Jak się okazało w polskiej piłce na lepsze zmieniło się tylko opakowanie. Produkt nadal jest drugiego sortu. 

Od kiedy prezesem PZPN został Zbigniew Boniek trwa propaganda sukcesu. Na każdym kroku ludzie związani z futbolową centralą podkreślają swoje dokonania. Na krytykę szef polskiej piłki reaguje alergicznie. Ale skoro jest tak dobrze, to czemu wyszło na mundialu aż tak źle?

Niestety, gdy przyjrzeć się wszystkiemu z bliska to okaże się zmieniło się tylko opakowanie polskiej piłki. Jakość produktu nadal jest mizerna. Na turnieju w Rosji gołym okiem było widać, że biało-czerwoni ustępowali rywalom pod każdym względem. Nasi piłkarze byli gorzej wyszkoleni, słabsi fizycznie i mniej sprawni. Na tle rywali podopieczni Adama Nawałki wyglądali jak zardzewiała młockarnia, topornie i ociężale. Nic się nie zazębiało. Bez umiejętności, bez wiary i bez pomysłu byliśmy skazani na porażkę. Sen o podbiciu świata zakończył się klęską 0:3 z Kolumbią. Swoją wiarę w sukces opieraliśmy na Robercie Lewandowskim, jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Mamy w Polsce piękne stadiony, ale nadal nie mamy dobrych piłkarzy i mieć ich nie będziemy, jeśli sami sobie ich nie wyszkolimy. W tej materii od lat nic się nie zmieniło. Nauką gry w piłkę w naszym kraju zajmują się pasjonaci, którzy za 400 zł po pracy szkolą dzieci. Choć nie naucza się już na klepiskach tylko na "Orlikach", to prowizorka trwa w najlepsze. W dalszym ciągu, jeśli nad Wisłą pojawi się godny uwagi zawodnik, to jest to efekt przypadku, a nie wytwór systemu szkolenia, bo ten nie istnieje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy siatkarze zafundowali kibicom prawdziwy thriller. Piąta wygrana biało-czerwonych w Lidze Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj