W niedzielę biało-czerwoni przegrali w Kazaniu z Kolumbią 0:3 i stracili szanse na awans z grupy H.

Reklama

Nie znajdziemy jednej konkretnej przyczyny naszej porażki. Wyglądaliśmy słabo pod każdym względem: fizycznym, technicznym, taktycznym. Nie przegraliśmy tylko pod względem fizycznym, ale na pewno to rzucało się w oczy. W niedzielę nie zasłużyliśmy, aby myśleć o jakimkolwiek pozytywnym rezultacie – przyznał Glik.

Podopieczni Adama Nawałki nawiązali równorzędną walkę z zespołem z Ameryki Południowej jedynie w pierwszym kwadransie.

Kolumbia to jedna z najlepszych drużyn, z jaką graliśmy na przestrzeni ostatnich lat. Rywale byli od nas lepsi pod każdym względem. W tym meczu nie mieliśmy nawet czego szukać. Dobrze nie wyglądaliśmy również w spotkaniu z Senegalem. Nie miało znaczenia czy graliśmy w ustawieniu z trzema czy czterema obrońcami. Po prostu wyglądaliśmy słabo – ocenił.

Od zgrupowania w Arłamowie obrońca AS Monaco zmagał się z kontuzją barku. Jego wyjazd na mistrzostwa świata do Rosji stał pod dużym znakiem zapytania. W meczu z Kolumbią wszedł na boisko w 80. minucie.

Na pewno mój udział na mundialu inaczej sobie wyobrażałem. Natomiast nic to dla mnie nie zmieni, że wszedłem na końcówkę tego spotkania. Walczyłem, aby polecieć do Rosji i udało mi się to. Jednak mundial szybko się dla nas skończył. Od tygodnia normalnie trenuję z drużyną i byłem do dyspozycji trenera. Jeżeli mogłem wejść na końcówkę, to mogłem również zagrać od początku – zapewnił.

Wcześniej Polacy przegrali w Moskwie z Senegalem 1:2. Udział w mistrzostwach zakończą czwartkowym spotkaniem w Wołgogradzie z Japonią.

Po meczu z Kolumbią w szatni panowała cisza. Ten tydzień też nie będzie dla nas jakiś radosny. Miejmy nadzieję, że w meczu z Japonią chociaż w minimalnym stopniu zmażemy tę plamę jaką zostawiliśmy po tych dwóch spotkaniach – przyznał Glik.

Reklama

Po tym jak reprezentacja Polski awansowała do ćwierćfinału mistrzostw Europy 2016, oczekiwania wobec reprezentacji Polski były podobne.

Nie wiedziałem jak to wygląda na mistrzostwach świata. To mój pierwszy mundial. W porównaniu do naszej grupy na Euro 2016, to chyba tylko Irlandia Północna odstawała poziomem. Niemcy były zbliżone poziomem do Kolumbii, a Ukraina do Senegalu oraz Japonii. Ciężko jednak porównywać mundial do mistrzostw Europy – ocenił obrońca.

W związku z występem poniżej oczekiwań pojawia się coraz więcej słów krytyki dotyczącej przygotowań do turnieju.

Przed mistrzostwami Europy 2016 przygotowania były podobne, a wyglądaliśmy dobrze. To nie my ustalamy harmonogram treningów i przygotowań. Jednak w Rosji wyglądaliśmy słabo pod każdym względem. W porównaniu do Euro we Francji byliśmy wolniejsi i gorzej graliśmy – zakończył Glik.