- napisano na stronie internetowej PZPN.
Jak dodano, w ciągu najbliższych dni będą trwały formalności związane z zatrudnieniem Brzęczka, w tym m.in. zatwierdzenie jego kandydatury przez zarząd związku, który ma się zebrać w sobotę.
- powiedział prezes PZPN.
– podkreślił Boniek.
Kiedy w 2013 roku prezes PZPN stawiał na Nawałkę, wówczas wiele osób dziwiło się tej nominacji. Teraz Boniek też broni swojego stanowiska. – zaznaczył szef polskiej federacji.
Brzęczek ma 47 lat i będzie 47. selekcjonerem biało-czerwonych w historii. Jest wychowankiem Olimpii Truskolasy, skąd trafił do Rakowa Częstochowa. Później grał w Olimpii Poznań, w barwach której zadebiutował w ekstraklasie, Lechu Poznań, Górniku Zabrze i GKS Katowice. W 1995 roku wyjechał za granicę. Przez 12 lat występował m.in. w Tirolu Innsbruck, gdzie grał wspólnie m.in. z Radosławem Gilewiczem i obecnym trenerem reprezentacji Rosji Stanisławem Czerczesowem, a szkolił ich opiekun niemieckiej kadry Joachim Loew, LASK Linz, Sturmie Graz, FC Kaernten i izraelskim Maccabi Hajfa. W 2007 roku powrócił do Polski i Górnika Zabrze. Karierę piłkarską zakończył dwa lata później w Polonii Bytom.
W reprezentacji występował od juniorów, przez "młodzieżówkę", z którą sięgnął po wicemistrzostwo olimpijskie w 1992 roku, po zespół narodowym, w którym rozegrał 42 spotkania i strzelił cztery gole, m.in. Anglii na Wembley.
Karierę trenerską rozpoczął w roli asystenta w Polonii Bytom. Później samodzielnie prowadził Raków Częstochowa, Lechię Gdańsk oraz GKS Katowice. W minionym sezonie był szkoleniowcem Wisły Płock, którą doprowadził do piątego miejsca w ekstraklasie. To dotychczas jego największy sukces szkoleniowy.
Oficjalnie Brzęczek jeszcze nie jest selekcjonerem, ale to już tylko formalność.
- wspomniał Boniek.
Nieco inaczej patrzy na sytuację prezes płockiego klubu Jacek Kruszewski, który nie krył zdziwienia, że decyzja została opublikowana bez uzgodnienia szczegółów. - powiedział i dodał, że choć Brzęczek nadal prowadzi drużynę, to klub wyrazi zgodę na objęcie nowych obowiązków.
- zaznaczył.
Jak poinformował, Brzęczek ma, na swoją prośbę, zawarty aneks w kontrakcie, który mówi, że po pierwszym sezonie pracy w Wiśle może odejść tylko za zgodą zarządu klubu, a po drugim - nowy pracodawca musiałby zapłacić odstępne. Teraz sytuacja jest bardziej złożona.
– kategorycznie stwierdził Kruszewski.
Przed rokiem dokładnie trzy dni przed inauguracją rozgrywek ekstraklasy z płockim klubem pożegnał się trener Marcin Kaczmarek, a jego miejsce zajął... Brzęczek.
- zapewnił Kruszewski, który ma nadzieję, że Brzęczek poprowadzi "Nafciarzy" przynajmniej w dwóch pierwszych kolejkach ekstraklasy, a funkcję selekcjonera obejmie oficjalnie 1 sierpnia.
O nowym opiekunie biało-czerwonych mówi tylko dobrze. - podsumował Kruszewski.
Prywatnie Brzęczek jest wujkiem i nieformalnym doradcą 100-krotnego reprezentanta kraju Jakuba Błaszczykowskiego. Na stanowisku selekcjonera zastąpił Adama Nawałkę, z którym nie przedłużono kontraktu po nieudanym występie w mistrzostwach świata w Rosji. Biało-czerwoni nie wyszli w Rosji z grupy, po porażkach z Senegalem 1:2, Kolumbią 0:3 i wygranej z Japonią 1:0.