Dziennik Gazeta Prawana logo

Bartosz Bereszyński: Czesi wykorzystali jedyny błąd w drugiej połowie

16 listopada 2018, 13:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Bereszyński (L) i Kamil Grosicki (P) oraz Pavel Kaderabek (C)
Bartosz Bereszyński (L) i Kamil Grosicki (P) oraz Pavel Kaderabek (C)/PAP
Bartosz Bereszyński uważa, że druga połowa przegranego 0:1 towarzyskiego meczu z Czechami w Gdańsku była w wykonaniu Polaków co najmniej przyzwoita. „Niestety, Czesi wykorzystali nasz jedyny błąd w tej części gry” – przyznał piłkarz Sampdorii.

„Od początku próbowaliśmy budować swoje akcje. Z jednej strony było trochę niedokładności, ale z drugiej mieliśmy też kilka sytuacji. Z kolei Czesi dość łatwo przenosili ciężar gry na naszą połowę, operowali długą piłką, zbijali te podania, bądź wyprowadzali, po naszych błędach, groźne kontry. Pierwsza połowa bardziej na minus niż druga część gry” - ocenił.

Bereszyński nie ukrywa, że w przerwie piłkarze porozmawiali w szatni i wyciągnęli właściwe wnioski.

„Widać było, że coś w naszej grze się ruszyło. Niestety, szybko straciliśmy gola po bardzo prostym, ale jedynym błędzie w ustawieniu w drugiej połowie. Czesi to wykorzystali i szkoda, bo mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, aby nie tylko wyrównać, ale również aby wygrać. Byliśmy w stanie tego dokonać. Wiemy, że gdybyśmy strzelili gola, dostalibyśmy wiatru w żagle” - dodał.

W pięciu meczach za kadencji trenera Jerzego Brzęczka reprezentacja Polski zanotowała trzy porażki i dwa remisy.

„Jesteśmy głodni zwycięstwa, bo zdajemy sobie sprawę, że właśnie na tym etapie budowania drużyny wygrane dodadzą pewności siebie. Zwycięstwa scalają i poprawiają morale zespołu” – stwierdził.

26-letni defensor zwrócił uwagę, że defensywa biało-czerwonych za każdym razem składa się z innych zawodników.

„W obronie nie gramy w zestawieniu, w którym występowalibyśmy zbyt często, albo praktycznie w ogóle. Te mecze dają nam jednak możliwość zgrania i poznania siebie, bo w kadrze nie ma czasu, aby potrenować i spokojnie przećwiczyć taktykę. Spotykamy się, mamy trzy, cztery jednostki i gramy. W klubach rywalizujemy jednak na takim poziomie, że bardzo szybko musimy się do tego dostosować. To też najlepszy czas na eksperymenty. Trener każdemu chce się przyjrzeć, aby w meczach o punkty, a te czekają nas na wiosnę, wystawić najsilniejszy skład” – podsumował Bereszyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj