- powiedział selekcjoner biało-czerwonych.
Zaznaczył, że mimo przegranej nie może swoim zawodnikom zarzucić braku zaangażowania, ambicji czy tego, że nie stwarzali sytuacji.
- wspomniał Brzęczek.
Ocenił, że druga połowa była bardzo dobra w wykonaniu polskiego zespołu. " - analizował.
Jak dodał, cieszy go, że w trudnym momencie, gdy drużyna przegrywała, pokazała zaangażowanie, charakter i dobre rozegranie akcji.
- podkreślił.
Przyznał, że największą bolączką jego drużyny jest obecnie defensywa, choćby dlatego, że "w żadnym z pięciu meczów nie zagraliśmy na zero z tyłu".
- powiedział.
Tłumaczył, że tylko trzy zmiany - choć w meczu towarzyskim można ich dokonać sześć - wynikały z faktu, że gra polskiej drużyny "była w drugiej połowie dość płynna". "Poza tym przegrywaliśmy i nie chcieliśmy tracić czasu" - zaznaczył.
Był to piąty występ biało-czerwonych pod wodzą Brzęczka. Dwa pierwsze zremisowali, a trzy kolejne przegrali. We wtorek w Guimaraes zmierzą się z Portugalią na zakończenie zmagań w pierwszej edycji Ligi Narodów.