Dziennik Gazeta Prawana logo

"Fryzjer" strasznie schudł

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szok! Tak wygląda po blisko 15 miesiącach pobytu we wrocławskim areszcie Ryszard F., pseudonim Fryzjer. Człowiek uważany za szefa piłkarskiej mafii w Polsce, ustawiającej mecze, schudł ponad 30 kilogramów! Ta dieta cud to ostrzeżenie dla innych skorumpowanych działaczy.

Tak mogą zmarnieć na więziennej pryczy, gdy będą próbowali korumpować sędziów, piłkarzy czy obserwatorów albo utrudniać postępowanie w prowadzonym śledztwie, dotyczącym korupcji w polskim futbolu!

Reporterzy "Faktu" spotkali Fryzjera, jak szedł w obstawie dwóch policjantów z przesłuchania w Prokuraturze Apelacyjnej we Wrocławiu. Nie był zbyt rozmowny. Gdy zapytaliśmy go, ile tak naprawdę meczów ustawił, burknął tylko coś pod nosem. Na kolejne pytanie nie odpowiedział i ruszył czym prędzej w stronę swojego tymczasowego domu, za pruskim murem i z kratami w oknach.

Funkcjonariusze nie musieli podejrzanego skuwać w kajdanki, srebrne obrączki jeden z tajniaków niósł w dłoni. Po wielu miesiącach odsiadki Ryszard F. wygląda dramatycznie. W niczym nie przypomina rubasznego, mocno zaokrąglonego mężczyzny, jakim był w momencie zatrzymania w czerwcu ubiegłego roku. Zapadnięte policzki, wychudzone ciało. Nic dziwnego - w areszcie ulicy przy Świebodzkiej na wyżywienie pensjonariusza przeznacza się dziennie 4,5 złotego. Jeśli ktoś musi mieć dietę lekkostrawną albo dla cukrzyków, stawka minimalnie rośnie. Trzy razy w miesiącu podejrzany może kupić sobie w kantynie produkty żywnościowe, ale to nigdy nie będzie to samo, co wystawne bankieciki we Wronkach, gdzie Fryzjer działał w klubie piłkarskim Amica.

"Mój klient to wrak człowieka. Schudł w areszcie 30 kilogramów. Ma wiele chorób" - twierdził wielokrotnie Paweł Walkowicz, adwokat zatrzymanego. Sądy pozostawały nieugięte. Na wolności Ryszard F. już raz próbował utrudniać postępowanie i będzie to próbował robić - uznał dwa miesiące temu Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Za dwa tygodnie Fryzjerowi kończy się kolejny termin aresztu i dopiero wtedy prawdopodobnie wyjdzie zza krat.

Do tego czasu prokurator oskarży go o pomoc Arce Gdynia w ustawianiu meczów. Główny podejrzany w aferze korupcyjnej ma aż 66 zarzutów. Grozi mu powrót za kratki po procesie nawet na 9 lat (pobyt w areszcie zostanie mu zaliczony na poczet ewentualnej kary).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj