To jego gol doprowadził do wyrównania na 2:2 w meczu z Portugalią. Kilka minut przed końcem spotkania Jacek Krzynówek huknął sprzed pola karnego. Piłka najpierw trafiła w słupek, odbiła się od pleców bramkarza rywali i wpadła do siatki.
Krzynówek słynie z fantastycznego uderzenia. Już nie raz zdobywał takie gole. Po jego strzałach kapitulowali najlepsi bramkarze na świecie. W meczu z Portugalią
"Krzyniu" jeszcze raz pokazał, że potrafi zdobywać wspaniałe bramki.
Ten gol jest nie tylko piękny, ale równie cenny. Dzięki remisowi w Lizbonie nasi piłkarze zrobili duży krok do awansu do Euro 2008. Teraz czeka ich spotkanie z Finlandią. W Helsinkach znów czeaka Polaków ciężki mecz. Tym bardziej, że nie zagrają boczni obrońcy - Marcin Wasilewski i Grzegorz Bronowicki, którzy zostali ukarani żółtymi kartkami.
Ten gol jest nie tylko piękny, ale równie cenny. Dzięki remisowi w Lizbonie nasi piłkarze zrobili duży krok do awansu do Euro 2008. Teraz czeka ich spotkanie z Finlandią. W Helsinkach znów czeaka Polaków ciężki mecz. Tym bardziej, że nie zagrają boczni obrońcy - Marcin Wasilewski i Grzegorz Bronowicki, którzy zostali ukarani żółtymi kartkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|