Dziennik Gazeta Prawana logo

Magiera: Jesteśmy coś winni kibicom. Oczekuję zwycięstwa w meczu z Tahiti

25 maja 2019, 19:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener młodzieżowej reprezentacji Polski Jacek Magiera
Trener młodzieżowej reprezentacji Polski Jacek Magiera/PAP
Oczekuję od drużyny zwycięstwa. Jesteśmy coś winni kibicom - powiedział przed niedzielnym spotkaniem z Tahiti w mistrzostwach świata do lat 20 trener polskich piłkarzy Jacek Magiera. Dodał, że po tym meczu na twarze jego zawodników musi wrócić uśmiech.

Spotkanie z drużyną z Oceanii będzie drugim pojedynkiem biało-czerwonych na rozgrywanym w Polsce młodzieżowym mundialu. Początek turnieju dla gospodarzy nie był udany – przegrali w czwartek w Łodzi z Kolumbią 0:2 i aby zachować szanse na wyjście z grupy muszą walczyć o zwycięstwo z Tahiti.

Opiekun biało-czerwonych przyznał w sobotę, że od meczu z Kolumbią sztab szkoleniowy kadry najwięcej pracował nad sferą mentalną młodych piłkarzy.

"Najważniejsze jest to, co siedzi w głowie. Przed nami nowe rozdanie i oczekuję od drużyny zwycięstwa w jutrzejszym meczu. Mamy być zespołem, który pokaże, że ten ostatni mecz był wypadkiem przy pracy, jeśli chodzi o naszą ofensywę" - powiedział Magiera podczas konferencji prasowej w Łodzi.

Podkreślił, że jego zespół jest coś winny kibicom, którzy głośno wspierali reprezentację w starciu z Kolumbią. Dlatego – jak mówił – w niedzielę chce zobaczyć drużynę, która gra ofensywnie, strzela gole i cieszy się, że jest na boisku.

"To są nasze oczekiwania i żądania w kontekście całego zespołu. Drużyna o tym wiem, że w jutrzejszym meczu liczy się tylko zwycięstwo. Takie, które zadowoli wszystkich na trybunach i nas w szatni. Swoją grą mamy sprawić, żeby na tym stadionie było jeszcze głośniej" – zaznaczył opiekun biało-czerwonych.

Reprezentacja Tahiti to teoretycznie najsłabszy grupowy rywal Polaków. Drużyna jednej z niewielkich wysp na Oceanie Spokojnym na mistrzostwa świata przyjechała z zamiarem uniknięcia kompromitacji. Jak jednak przestrzegał Magiera, reprezentantów tego kraju cechuje ambicja. Szkoleniowiec nie chciał mówić o innych atutach niedzielnego przeciwnika, bo – jak tłumaczył – w tym meczu jego podopieczni mają koncentrować się jedynie na swojej grze.

"W moim odczuciu, jako osoby odpowiedzialnej za zespół, najistotniejsze jest, jak my będzie będziemy grać. Jaki styl będziemy chcieli narzucić rywalowi, który na pewno będzie walczył o każdy metr boiska" – zapowiedział.

W sobotnim treningu wziął udział Sebastian Walukiewicz, który z powodu urazu głowy nie dokończył spotkania z Kolumbią. Sztab szkoleniowy kadry poinformował, że obrońca może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na najbliższy mecz.

Zespół Tahiti w swoim pierwszym występie w MŚ U-20 przegrał z Senegalem 0:3. Niedzielne spotkanie na stadionie Widzewa w Łodzi rozpocznie się o godz. 20.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj