Mecz o złoty medal największej piłkarskiej juniorskiej imprezy na świecie rozpocznie się o godz. 18 na stadionie Widzewa.

Reklama

Skład finałowego starcia, z udziałem Ukraińców i Koreańczyków, jest dużym zaskoczeniem nie tylko dla piłkarskich kibiców. Tak daleko na mistrzostwach świata dwudziestolatków obie reprezentacje nie dotarły nigdy wcześniej w historii.

Ten, kto by wytypował taki finał przed rozpoczęciem turnieju, zostałby nazwany cudotwórcą. Myślę, że z tamtej części świata wielu spodziewałoby się, że to Japonia zajdzie dalej. Ale to, co się liczy w futbolu to pasja, zaangażowanie, taktyka, wytrzymałość, szybkość, skupienie i stuprocentowe oddanie. To będzie fajny finał. Niech wygra go lepszy – powiedział w wywiadzie zamieszczonym na internetowej stronie mistrzostw Zbigniew Boniek.

W opinii prezesa PZPN faworytem decydującego starcia jest Ukraina. Jednocześnie zwracał jednak uwagę na dyscyplinę taktyczną Koreańczyków, która na turnieju w Polsce zaskoczyła już wielu rywali.

Ukraińcy w drodze do finału wygrali pięć spotkań i jedno zremisowali. W fazie grupowej pokonali USA 2:1 i Katar 1:0 oraz zremisowali z Nigerią 1:1. W 1/8 finału wyeliminowali Panamę, zwyciężając pewnie 4:1. Następnie w ćwierćfinale okazali się lepsi od Kolumbii 1:0, a awans do finału wywalczyli wygrywając 1:0 z Włochami. Ich najlepszym strzelcem z czterema golami jest Daniło Sikan.

Z kolei Koreańczycy zaczęli turniej od porażki z Portugalią 0:1, a następnie wygrali w grupie z RPA 1:0 i Argentyną 2:1. W fazie pucharowej wyeliminowali zaś kolejno reprezentacje Japonii (1:0), Senegalu (3:3 i 3:2 w karnych) oraz Ekwadoru (1:0). W zespole z Azji najskuteczniejsi byli Cho Youngwook i Oh Sehun (po dwa gole).

Finałowe spotkanie na trybunach łódzkiego stadionu obejrzy komplet publiczności, czyli ok. 18 tysięcy widzów. Wśród nich będzie była gwiazda reprezentacji Korei Płd. – Park Ji-Sung oraz laureat "Złotej Piłki" Ukrainiec Igor Biełanow, a także inni wybitni w przeszłości piłkarze – Brazylijczyk Bebeto oraz Portugalczycy Fernando Couto i Abel Xavier. Puchar zwycięskiej drużynie wręczy prezydent FIFA Gianni Infantino.