Dziennik Gazeta Prawana logo

Krystian Bielik: W meczu z Włochami nie zawiedziemy polskich kibiców

18 czerwca 2019, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krystian Bielik
Krystian Bielik/PAP/EPA
Obrońca reprezentacji Polski do lat 21 Krystian Bielik przed środowym meczem w Bolonii z Włochami w mistrzostwach Europy nie obawia się głośnego dopingu dla gospodarzy. "Lubimy, gdy jest głośno na trybunach. To podnosi adrenalinę" - podkreślił piłkarz.

Na inaugurację zmagań w grupie A podopieczni Czesława Michniewicza pokonali Belgów 3:2 i są w dobrej sytuacji przed starciem z gospodarzami, uznawanymi za jednych z faworytów turnieju. Włosi w niedzielę wygrali z Hiszpanami 3:1.

Spotkanie Italii oglądało w Bolonii ponad 26 tysięcy widzów. Podobnie może być w środowym starciu z Polską. Początek o godz. 21.

"Fajnie jest grać przy dużej publiczności. To nie jest ważne, że ten doping będzie skierowany w kierunku gospodarzy. Lubimy, gdy jest głośno na trybunach. To podnosi adrenalinę. Wiemy, że wystąpimy na wysokim poziomie i nie zawiedziemy polskich kibiców, jak i włoskich" - powiedział na konferencji prasowej Bielik, cytowany na portalu PZPN "Łączy nas piłka".

Środkowy obrońca podkreślił, że polski zespół będzie gotowy "na sto procent".

"Wiemy, jakie mamy zadanie i jaką pracę musimy wykonać. Za nami odprawa na temat naszego następnego rywala. Możemy przewidywać, jakim składem mogą wystąpić. Na pewno będziemy gotowi na sto procent" – zapowiedział Bielik, wypożyczony w minionym sezonie z Arsenalu do Charlton Athletic.

Według skrzydłowego polskiej młodzieżówki Konrada Michalaka, biało-czerwonych stać na sprawienie niespodzianki.

"Postaramy się o zwycięstwo. Gramy dla kibiców i cieszymy się, że są tutaj z nami. To bardzo ważne, że możemy czuć ich wsparcie. Jesteśmy tutaj po to, żeby reprezentować nasz kraj, gramy dla kibiców i chcemy dać im ponownie powody do radości" - podkreślił Michalak.

Tegoroczna impreza odbywa się w sześciu miastach - pięciu włoskich oraz w San Marino (Serravalle). Do półfinału awansują zwycięzcy trzech grup i drużyna z drugiego miejsca z najlepszym bilansem.

Finał zaplanowano na 30 czerwca w Udine.

Tegoroczne mistrzostwa są jednocześnie kwalifikacjami do igrzysk olimpijskich w Tokio. Do Japonii polecą cztery najlepsze zespoły turnieju, czyli półfinaliści.

W przypadku awansu do czołowej czwórki Anglii (występującej w grupie C) otworzy się szansa dla innej drużyny. Kraje wchodzące w skład Wielkiej Brytanii nie mogą bowiem wystawić oddzielnych reprezentacji w igrzyskach. To oznacza, że o prawo występu w Tokio zagrają dwa pozostałe zespoły z drugich miejsc w grupach. Dodatkowy mecz odbędzie się w takim wypadku w piątek 28 czerwca w Cesenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: Michniewicz
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj