Chuligani piłkarscy to nie tylko polski problem. Również Włosi mają spore kłopoty ze stadionowymi bandytami. Sąd w Turynie skazał jednego z pseudokibiców Juventusu trzyletnim zakazem wstępu na stadion. Za co? Za rzucenie petardy podczas meczu z Udinese.
Dodatkowo Nicola Ravasio dostał karę pozbawienia wolności. Jednak sąd uznał, że skoro chuligan przyznał się do winy, to wykonanie wyroku zawieszono na rok. "Nie chciał nikogo skrzywdzić. Dlatego rzucił petardę tam, gdzie nikogo nie było" - powiedział Maunel Deorsol, prawnik pseudokibica.
Całej sprawie smaczku dodaje fakt, że Ravasio został zatrzymany na stadionie nie przez policję, a przez innego kibica. "To daje do myślenia. W ten sposób fani dali sygnał walki z przemocą na stadionach piłkarskich" - stwierdził Giancarlo Abete, prezes włoskiej federacji piłkarskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|