Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyskobolia przegrała z Crveną Zvezdą 0:1

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Już tylko Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski broni honoru polskiej piłki w europejskich rozgrywkach. O przejście do II rundy Pucharu UEFA będzie jednak trudno, bo polski zespół przegrał u siebie z Crveną Zvezdą Belgrad 0:1. Za dwa tygodnie rewanż w stolicy Serbii.

Dyskobolia zagrała dobry mecz, ale nie miała szczęścia albo po prostu zabrakło skuteczności. Goście szybko strzelili bramkę i później w zasadzie się tylko bronili, od czasu do czasu kontraatakując. Świetnie spisywał się bramkarz Crveny Zvezdy, Randelović.

Od pierwszej minuty w drużynie gości gra reprezentant Polski, Grzegorz Bronowicki. Od ataków zaczęła Dyskobolia. Groźnie było pod bramką Crveny Zvezdy, ale Adrian Sikora nie trafił w piłkę. Grodziszczanie nie przestraszyli się rywala i chcą szybko strzelić bramkę.

Mogło być 0:1 w 12. minucie, ale Barcos uderzył na poprzeczką Sebastiana Przyrowskiego. Siedem minut później niestety Crvena Zvezda wykorzystała sytuację. Za krótko wybijali piłkę gospodarze i Basta z 20 metrów umieścił ją w siatce. Przyrowski nie miał szans.

W kolejnej akcji Dyskobolia mogła wyrównać. Jednak główkę Filipa Ivanovskiego nad bramkę wybił Randelović. Seria rzutów rożnych dla polskiego zespołu. Piłka spadła pod nogi Marka Sokołowskiego, ale jego uderzenie zza pola karnego ponownie obronił Randelović. W pole karne wpadł Ivanovski, strzelił słabo i prosto w bramkarza.

W 33. minucie Sikora uderzał z daleka i z trudem obronił Randelović. Niewiele brakowało, a Dyskobolia by wyrównała. Po strzale Piotra Piechniaka piłka spadła tuż za poprzeczką. To była już ostatnia szansa gospodarzy w pierwszej połowie. Polski zespół grał bardzo ambitnie, stwarzał sporo sytuacji, ale brakowało wykończenia.

Dwie minuty po przerwie mogło być 2:0 dla rywali. W spojenie słupka z poprzeczką trafił jednak Milijas. Po chwili strzelał Bracos, ale obok bramki. Była szansa na wyrównanie. W 53. minucie po dośrodkowaniu Jarosława Laty minimalnie pomylił się Ivanovski. Kolejny strzał Sikory i znów broni Randelović. Na boisko wszedł Mariusz Muszalik i Piotr Rocki.

Po raz kolejny Randelović uratował gości. Obronił strzał z bliska Sikory. Grodziszczanie nie mają dziś szczęścia. Szansa przed Rocki, ale polski napastnik wcześniej faulował i sędzia przerwał tę akcję. To była ostatnia okazja do wyrównania. Dyskobolia przegrała 0:1.


Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski - Crvena Zvezda Belgrad 0:1 (0:1)
Bramka
: Basta 19

Dyskobolia: Przyrowski - Sokołowski, Mynar, Kozioł, Telichowski, Piechniak, Jodłowiec, Majewski (63. Muszalik), Lato (78. Babnic), Sikora, Ivanovski (65. Rocki)

Crvena Zvezda: Randelović - Andelković (90.Bogdanović), Milijas, Barcos(75. Dordević), Tutorić, Bronowicki, Da Silva, Ibrahima, Franklin (46. Bajalica), Basta, Castillo

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj