Dziennik Gazeta Prawana logo

Grzegorz Piechna nie potrafi się zachować

18 listopada 2007, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Widzewowi marzył się snajper. Jednak Grzegorz Piechna, zamiast strzelać gole, kopie i bije rywali oraz obraża sędziów i kibiców. Jakby tego było mało, zawodnik wciąż uważa się za gwiazdę. Niech więc to wreszcie udowodni w dzisiejszym meczu przeciwko Polonii Bytom, pisze "Fakt"!
Piechna, po nieudanym pobycie w Torpedo Moskwa, wrócił do Polski i podpisał kontrakt z Widzewem. Ma tylko jedno zadanie: strzelać gole. "Chciałbym, żeby piosenka "Duma ligi tej", którą śpiewali o mnie kiedyś kibice w Kielcach, znowu stała się aktualna" - mówił "Faktowi" napastnik po podpisaniu kontraktu.

W pięciu meczach bramki nie zdobył, więc fani Widzewa nie mają powodów podśpiewywać o "Kiełbasie". Raczej wstydzą się za jego zachowanie! Wśród polskich kibiców zyskał już nowy przydomek Parówa. Piechna swoje "popisy" rozpoczął w Warszawie. Zanim oddał jakikolwiek strzał na bramkę (w 79. minucie), zdążył obrazić i skopać niemal całą drużynę gospodarzy. Nawet spokojny bramkarz Jan Mucha usłyszał pod swoim adresem "wiąchę".

"Piechna to człowiek, który źle się czuje w wielkich miastach. Stąd jego zachowanie" - twierdzi pomocnik Legii Aleksandar Vuković. W Białymstoku "Kiełbasa" czuł się na tyle dobrze, że... trzasnął łokciem w twarz Rodneia. Sędzia Mirosław Górecki nie zauważył incydentu, ale zdarzenie zarejestrowały kamery. Komisja Ekstraklasy ukarała widzewiaka dyskwalifikacją na trzy mecze ligowe.

"To było przypadkowe starcie. Gdybym uderzył go specjalnie, to bym mu wybił zęby" - tłumaczy obrazowo Piechna. W derbach Łodzi "Kiełbasa" się uspokoił. Już nie bił rywali, a jedynie bluźnił na nich. "Z Grześkiem dzieje się coś niedobrego. Z Rosji wrócił jakiś podminowany" - zauważył Tomasz Wieszczycki.

Piechna nie zgadza się z tą opinią. "Na boisku nie ma zmiłuj. Trzeba zapieprzać, prowokować, a czasem kopnąć nawet przyjaciela" - wyjaśnia napastnik. Dziś Piechna będzie miał szansę udowodnić, że jest piłkarzem, a nie boiskowym łobuzem. Decyzja o trzymeczowej dyskwalifikacji jest jeszcze nieprawomocna. Widzew odwołał się od niej i dzięki temu napastnik zagra z Polonią.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj