Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarski Puchar. Lechia Gdańsk wyeliminowała mistrza Polski

11 marca 2020, 20:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
stokowiec
<p>Piotr Stokowiec</p>/PAP
Lechia już po raz czwarty w tym sezonie pokonała Piast. Po wygranych w meczu o Superpuchar i dwóch ligowych środowe zwycięstwo sprawiło, że biało-zieloni awansowali do czołowej czwórki Pucharu Polski i dwóch kroków brakuje im, by obronić to trofeum.

Lechia już po raz czwarty w tym sezonie pokonała Piast. Po wygranych w meczu o Superpuchar i dwóch ligowych środowe zwycięstwo sprawiło, że biało-zieloni awansowali do czołowej czwórki Pucharu Polski i dwóch kroków brakuje im, by obronić to trofeum.

Trener gości Waldemar Fornalik wystawił praktycznie inną jedenastkę niż w ostatniej potyczce w ekstraklasie z Legią Warszawa (2:1). Szkoleniowiec Lechii Piotr Stokowiec też dokonał roszad, ale najważniejsi piłkarze pojawili się na boisku od pierwszej minuty.

Mimo braku kibiców gospodarze rozpoczęli ze sporym animuszem i raz po raz przedostawali się na przedpole bramki strzeżonej przez Jakuba Szmatułę. W ciągu początkowych 20 minut oddali osiem strzałów, m.in. bliski szczęścia był po uderzeniu głową Michał Nalepa.

W 36. minucie po raz pierwszy groźniej zaatakowali mistrzowie Polski, a piłkę po strzale Portugalczyka Tiago Alvesa "na raty" łapał Zlatan Alomerovic.

Chwilę później piłkarze gospodarzy wyrzucili ręce do góry w geście radości, bo do siatki kopnął Filip Mladenovic, ale po konsultacji z arbitrem VAR sędzia Krzysztof Jakubik gola nie uznał, gdyż podający Serbowi Jaroslav Mihalik był na spalonym.

Słowacki skrzydłowy był wyróżniającą się postacią spotkania i jego akcje prawą stroną boiska często kończyły się groźnymi sytuacjami pod bramką gości. Tak też było w 57. minucie, kiedy zagranie Mihalika na gola zamienił Portugalczyk Ze Gomes.Siedem minut później było już 2:0, a gola technicznym strzałem zza pola karnego zdobył inny z Portugalczyków, najlepszy snajper Lechii Flavio Paixao.

W końcówce przycisnął, co naturalne, Piast, ale efektem tego było tylko trafienie z bliska pozyskanego niedawno Węgra Kristophera Vidy. W 89. minucie po rzucie wolnym w dogodnej sytuacji znalazł się Patryk Tuszyński, ale źle trafił piłkę głową.

Lechia w gronie półfinalistów PP dołączyła do Cracovii. Dwóch kolejnych wyłonią w przyszłym tygodniu spotkania Stali Mielec z Lechem Poznań i Miedzi Legnica z Legią Warszawa.

Ćwierćfinał piłkarskiego Pucharu Polski: Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 2:1 (0:0). Awans: Lechia.

Bramki: 1:0 Ze Gomes (57), 2:0 Flavio Paixao (64), 2:1 Kristopher Vida (83).

Żółta kartka: Lechia - Maciej Gajos; Piast - Bartosz Rymaniak.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Mecz bez udziału publiczności.

Lechia: Zlatan Alomerovic - Karol Fila, Michał Nalepa, Mario Maloca, Filip Mladenovic - Jaroslav Mihalik (70. Conrado), Kristers Tobers, Jarosław Kubicki, Patryk Lipski (90+1. Łukasz Zwoliński), Ze Gomes (73. Maciej Gajos) - Flavio Paixao.

Piast: Jakub Szmatuła - Bartosz Rymaniak, Jakub Czerwiński, Tomas Huk, Mikkel Kirkeskov - Tomasz Mokwa, Tomasz Jodłowiec, Patryk Sokołowski (66. Tom Hateley), Tiago Alves (73. Kristopher Vida), Tymoteusz Klupś (59. Remigiusz Borkała) - Patryk Tuszyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj