Podczas piłkarskiego meczu pierwszej ligi szwedzkiej pomiędzy Ljungskile i Trelleborg doszło do groteskowego zdarzenia. Sędzia wyrzucił z boiska polskiego bramkarza Michała Sławutę, pokazując mu żółtą i czerwoną kartkę w okresie zaledwie czterech sekund. "Strzelał kartkami jak John Wayne" - skomentowały zachowanie arbitra skandynawskie media.
Ljungskile prowadziło 2:1 i w 90. minucie Sławuta - zdaniem arbitra - zbyt długo przygotowywał się do wybicia piłki. Po otrzymaniu żółtej kartki polski piłkarz szybko ustawił piłkę, lecz przed jej wykopaniem napił się wody z butelki stojącej przy słupku. Sędzia wyjął drugą żółtą kartkę i zaraz później czerwoną.
Skandynawskie media odnotowały zdarzenie jako "wyjątkowo dziwne" i mają podzielone opinie na ten temat. Sugerują, że sędzia podjął decyzję pod wpływem gwiżdżącej na Sławutę publiczności gospodarzy. Szwedzkie radio określiło wyrzucenie Sławuty z boiska jako najbardziej zadziwiające wydarzenie w historii szwedzkiej pierwszej ligi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl