Dziennik Gazeta Prawana logo

Fuzja Dyskobolii i Śląska wisi na włosku

14 maja 2008, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wiadomo jeszcze, czy dojdzie do fuzji Śląska Wrocław i Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Negocjacje między klubami są twarde i właśnie pojawiły się problemy. Wszystko powinno być jednak jasne jeszcze w tym tygodniu. Na razie obie strony uparcie milczą.

"Umówiliśmy się z władzami Wrocławia, że do czasu wyjaśnienia wszystkich spraw, nie będziemy komentować naszych działań" - tłumaczy taki stan rzeczy rzecznik prasowy Groclinu Dyskobolii Jerzy Pięta.

Władze Wrocławia utrzymują tymczasem, że sprawa wyjaśni się do końca tygodnia. Rozmowy są nadal bardzo intensywne. "Negocjacje są jak taniec. Czasem partnerzy są bliżej, a czasem dalej. Ale naszym głównym celem jest fuzja" - zapewnia rzecznik prezydenta Wrocławia, Marcin Garcarz.

Przeszkodą w porozumieniu są oczywiście pieniądze. Groclin, a właściwie jego właściciel Zbigniew Drzymała, chce wnieść do fuzji bazę sportową w Grodzisku i piłkarzy. Śląsk takich dóbr nie posiada, a mimo to władze miasta chcą mieć w swoich rękach 80 procent akcji w nowym klubie.

Problemem są też kibice Śląska, którzy wcale nie chcą fuzji, bojąc się, że po pewnym czasie Drzymała zostawi Śląsk tak, jak teraz zostawia Grodzisk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj