Miały być trzy korony, jest tylko jedna, choć najważniejsza. Wisła Kraków zdobyła mistrzostwo Polski, pozostawiając całą resztę daleko z tyłu. To jednak nie zaspokaja ambicji właściciela klubu Bogusława Cupiała. On postawił przed piłkarzami jasny cel - Wisła miała zdobyć w tym sezonie mistrza, Puchar Polski i Ekstraklasy. Pierwszy puchar trafił do Legii, po drugi też mogą sięgnąć wicemistrzowie Polski.
Dla Cupiała mecze z Legią to najważniejsze spotkania w sezonie. Tymczasem legioniści nie tylko wygrali z Wisłą w lidze, lecz także w finale Pucharu Polski. A wcześniej wyeliminowali "Białą Gwiazdę" w półfinale Pucharu Ekstraklasy.
Cupiał jest rozdrażniony i doskonale wyczuwa to trener Maciej Skorża, którego notowania poleciały po tych porażkach w dół. Trener Wisły z opanowanego człowieka zmienił się w wulkan. Po porażce na Łazienkowskiej w lidze zamknął się z piłkarzami w szatni i długo na nich krzyczał. "Kto wam, k... kazał tak rozgrywać piłkę w środku pola" - wrzeszczał tak donośnie, że usłyszeli go nawet dziennikarze "Przeglądu Sportowego".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|