Maciej Żurawski jest kapitanem polskiej reprezentacji, ale nie czuje się przez to bardziej odpowiedzialny za wyniki, jakie drużyna osiągać będzie na Euro. "A niby dlaczego?" - rozkłada ręce "Żuraw". "Przecież na turniej jedzie ponad 20 zawodników i na każdym spoczywa taka sama odpowiedzialność" - tłumaczy.
Żurawski nie chce popełnić błędu, jaki popełnił przed mundialem w Niemczech. Wtedy to powiedział w prasie, że bierze na siebie odpowiedzialność za wyniki. Teraz nie powtórzy tego za nic w świecie.
"Odpowiedzialność tylko na mnie? A niby dlaczego?" - pyta Żurawski. "Jesteśmy drużyną. Na miłość boską, na każdym zawodniku spoczywa przecież ciężar, oprócz kapitana na boisko wybiega jeszcze dziesięciu. I jeżeli jeden zagra świetnie, a 10 słabo, to mecz będzie przegrany" - mówi poirytowany w "Przeglądzie Sportowym".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|