Najlepszą drużyną Europy zostanie Chelsea, bo... mecz będzie sędziował Lubos Michel. Kibice "The Blues" wierzą, że Słowak będzie "gwizdał" z korzyścią dla ich zespołu. W ten sposób ma wynagrodzić im uznanie "gola widmo", który przed trzema laty pozbawił zespół z Londynu szans na awans do finału Ligi Mistrzów.
"Michel nie musi nam pomagać. Wystarczy, że nie wykręci nam takiego numeru, jak wtedy w półfinale, to na pewno wygramy" - mówią zgodnym chórem kibice londyńskiej Chelsea.
Ten "numer" to uznanie gola strzelonego przez Luisa Garcię z Liverpoolu w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów. Jak wykazały komputerowe analizy, bramka ta nigdy nie padła, bo piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl