Michał Żewłakow wie, że nie można zlekceważyć Austriaków. "Oni grają jak Anglicy. Dużo walki i biegania. To nie będzie łatwy rywal" - ostrzega i nie chce obiecać, że Polska wygra. "Dużo mówimy, a niewiele jeszcze zrobiliśmy. Najpierw zróbmy, a potem będziemy rozmawiać" - mówi wymijająco.
Żewłakow wie jedno - z Austriakami trzeba będzie walczyć przez 90 minut. Nie przez 20, 30, czy pół meczu. "Dwadzieścia minut bardzo dobrej gry nie wystarczy nawet na Andorę czy San Marino, nie mówiąc już o Austrii. W Wiedniu musimy przez 90 minut grać dobrze, a przez 20 bardzo dobrze" - ocenia Żewłakow.
p
Nasz obrońca nadal jest rozczarowany wynikiem meczu z Niemcami. "Sam chciałbym wiedzieć, skąd wziął się brak komunikacji w linii defensywy. Nie ukrywam, że nie graliśmy tak, jak do tej pory. Może o tym zadecydowała siła Niemców. Z pewnością na takie błędy, które popełniliśmy, nie można pozwolić sobie z rywalem tej klasy" - kończy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|