Jeśli ktoś myśli, że Chorwaci nam jutro odpuszczą, bo mają awans do ćwierćfinałów Euro w kieszeni, to się myli. "Żadnej ulgi w meczu z Polską nie będzie. Mamy o co walczyć, gramy przecież dla kibiców" - zapowiada trener Chorwatów Slaven Bilic.
Mimo to Bilic powoła na to spotkanie piłkarzy, którzy z Austrią i Niemcami nie grali. Podstawowi gracze odpoczną, a nowi mają pokazać trenerowi, że warto na nich stawiać.
"Polacy będą bardziej od nas umotywowani. Dlatego uważam, że będzie to dla nas ciężki mecz. Walczyć jednak będziemy do końca" - zapowiada Bilic.
Jutro w jedenastce Chorwatów wyjść mają m.in. bramkarz Stipe Pletikosa, Ivan Rakitic, Danijel Pranjic, Mladen Petric. Na pewno na boisko wybiegnie rekordzista pod względem gry w narodowym zespole Dario Simic, który po raz 99 ubierze reprezentacyjną koszulkę i będzie kapitanem.
Zabraknie zaś: Roberta Kovaca, Darija Srny, Josipa Simunica i Luki Modrica. Wszyscy odpoczną ze względu na żółte kartki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl