Dziennik Gazeta Prawana logo

Trenowali nawet kontuzjowani kadrowicze

15 czerwca 2008, 12:44
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Mamy jeszcze szanse na awans do ćwierćfinałów Euro 2008. Piłkarze Leo Beenhakkera muszą jednak wygrać z Chorwacją i liczyć na cud w meczu Austrii z Niemcami. Przygotowania do jutrzejszego spotkania idą pełną parą. Z drużyną ćwiczyli dziś nawet kontuzjowani Maciej Żurawski i Łukasz Piszczek.

Na razie jednak "Żuraw" jedynie biegał. Pewnie jeszcze doskwiera mu kontuzja mięśnia czworogłowego. Normalne ćwiczenia wykonywał już za to Łukasz Piszczek, skarżący się ostatnio na kontuzję stawu skokowego.

Co działo się na treningu, właściwie nie wiadomo - Leo Beenhakker wpuścił dziennikarzy jedynie na 15 minut. W tym czasie kadrowicze grali w "dziadka", a celnymi wślizgami popisywał się Michał Żewłakow.

Gorzej było z celnością podań. Kiedy wyjątkowo niecelnie zagrał Wojciech Łobodziński, asystent Beenhakkera Bogusław Kaczmarek aż krzyknął: "Łobo, wykończysz mnie!".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj