Podczas środowej wideokonferencji UEFA i Niemiecka Federacja Piłki Nożnej (DFB) potwierdziły swoje zaangażowanie w zorganizowaniu imprezy.

Reklama

Prezydent europejskiej federacji Aleksander Ceferin zapewnił, że - podobnie jak w przypadku zaplanowanego w Lizbonie turnieju finałowego Ligi Mistrzów (od 12 do 23 sierpnia) - "nie ma potrzeby planu B" na finałowy, ośmiodrużynowy turniej Ligi Europy. Impreza odbędzie się w czterech niemieckich miastach w dniach 10-21 sierpnia.

Z powodu koronawirusa rywalizacja w LE została wstrzymana w marcu na etapie 1/8 finału, odbyło się tylko sześć z ośmiu pierwszych meczów.

W tych sześciu parach gospodarzami rewanżowych spotkań (5-6 sierpnia) będą prawdopodobnie drużyny, które w pierwszym meczu 1/8 finału grały na wyjeździe.

Pozostałe pary 1/8 finału, w których nie rozegrano jeszcze nawet pierwszego spotkania (Inter Mediolan - Getafe oraz Sevilla - Roma), będą rywalizować 5-6 sierpnia w formie jednego meczu. W środę poinformowano, że odbędą się one na neutralnym gruncie, w Niemczech.

Już wcześniej UEFA postanowiła, że rywalizacja od 1/4 finału - w formie turnieju z udziałem ośmiu drużyn - zostanie rozegrana w Niemczech. Również bez spotkań rewanżowych.

Ćwierćfinały odbędą się 10-11 sierpnia, a półfinały 16-17 sierpnia.

Gospodarzami będą Kolonia (tam także decydujące spotkanie - 21 sierpnia), Duisburg, Duesseldorf i Gelsenkirchen.

Gdańsk, który miał być gospodarzem tegorocznego finału Ligi Europy, zorganizuje decydujące spotkanie w przyszłym sezonie. (