Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiedział, że ma koronawirusa, ale grał. Sąd skazał zawodnika

19 kwietnia 2021, 12:57
[aktualizacja 19 kwietnia 2021, 12:57]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
<p>prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo</p>/ShutterStock
Na karę m.in. 1,5 roku ograniczenia wolności w postaci prac społecznych skazał krakowski sąd 28-letniego Jana P., piłkarza, który - wiedząc, że jest zakażony koronawirusem - wziął udział w meczu Pucharu Polski. Mężczyzna musi zapłacić także 10 tys. zł nawiązki.

Wyrok jest nieprawomocny. Sąd Okręgowy w Krakowie wymierzył Janowi P. także karę miesiąca pozbawienia wolności - na poczet tej kary został zaliczony mu okres, który spędził w areszcie. Z kolei prace społeczne sportowiec będzie wykonywał przez 20 godzin miesięcznie; nawiązkę w wysokości 10 tys. zł ma wpłacić na Fundusz Sprawiedliwości.

 - podkreślił sąd w wyroku. Jak przypomniał, P. przyznał się do winy, a także wyraził skruchę i żal z powodu swojego zachowania.

W trakcie poprzedniej rozprawy obrońca sportowca, w związku z zawartym z oskarżycielem porozumieniem, złożył w imieniu swojego klienta wniosek o wydanie wyroku bez przeprowadzania rozprawy. Zaproponowana przez niego kara była spójna z tą, którą wymierzył sąd.

- podkreślono w uzasadnieniu

"Czas na refleksję"

Ponadto sąd przypomniał, że P. wskazywał, iż podczas swojego pobytu w areszcie "miał czas na refleksję". - wskazał.

Pierwsza rozprawa w sprawie piłkarza odbyła się w zeszłą środę. Z odczytanych wówczas wyjaśnień P. jasno wynikało, że wziął on udział w rozgrywkach, mimo świadomości, że jest zarażony koronawirusem.  - przyznał.

Mecz i zakupy zamiast kwarantanny

Mecz Pucharu Polski rozegrany został 19 sierpnia w małopolskich Krzeszowicach. Dzień wcześniej P. otrzymał pozytywny wynik testu na COVID-19 i został skierowany na kwarantannę, mając odbywać ją w wynajmowanym mieszkaniu przy ul. Sukienniczej w Krakowie. Drugiego dnia 28-latek opuścił jednak miejsce odosobnienia i udał się na mecz.

Prokuratura Rejonowa dla Krakowa Śródmieścia Zachodu oskarżyła sportowca o to, że poprzez swoje działanie sprowadził on niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia co najmniej 40 osób - zawodników dwóch drużyn piłkarskich oraz członków zarządu i kadry klubów sportowych. Za takie przestępstwo kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Zgodnie z ustaleniami prokuratury P. wielokrotnie naruszał zasady związane z kwarantanną, m.in. chodził na zakupy, korzystał ze wspólnych pomieszczeń przy apartamentach, także ze wspólnego basenu, chodził na treningi swojej drużyny piłkarskiej.

W wyniku takiego zachowania osoby, które miały z nim kontakt, były na kwarantannie i pod nadzorem epidemicznym oraz zostały skierowane na wymaz w kierunku koronawirusa. Badania nie wykazały zakażenia u żadnej z tych osób. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj