Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagłębie Sosnowiec też chce do pierwszej ligi

26 lipca 2008, 00:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Sosnowcu wrze. Działacze drugoligowego Zagłębia są oburzeni faktem, że Trybunał Arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim rozpatrzył wnioski Zagłębia Lubin i Widzewa Łódź, mimo, że oba kluby wysłały odwołania od decyzji Wydziału Dyscypliny PZPN znacznie później niż uczynił to klub z Sosnowca. "Do czasu wyjaśnienia sprawy będziemy postulować o przełożenie naszych spotkań w II lidze" – mówi "Faktowi" wzburzony Paweł Hytry, prezes Zagłębia.

Zagłębie Sosnowiec ukarane za udział w aferze korupcyjnej spadkiem o jedną klasę rozgrywkową, karą grzywny oraz czterema minusowymi punktami, skierowało odwołanie do Trybunału Arbitrażowego przy PKOl. 4 lutego 2008 roku. Mimo, że od tamtej pory minęło prawie pół roku Trybunał nie zajął się sprawą Zagłębia, a tymczasem zdążył ustosunkować się do wniosków klubów, który odwołanie złożyły znacznie później.

"Przecież to są jakieś jaja. Znów okazuje się, że są równi i równiejsi. Żądamy wyjaśnień w tej sprawie. Traktujmy wszystkich tak samo. Zostaliśmy ukarani, przyjęliśmy to do siebie, ale nie będziemy stać bezczynnie gdy inni oskarżeni nagle okazują się uniewinniani" zapowiada prezes Hytry. "W zaistniałej sytuacji nam też należy się I liga. Członkowie Trybunału mówiąc o działalności Zagłębia Lubin wymieniają rok 2004 i tłumaczą, że to przedawnienie, a kara uderzy w ludzi z tym nie związanych. To ja się pytam w kogo uderza kara w Sosnowcu? My działamy w klubie z właścicielem od lata 2007. Wyczyściliśmy klub, odeszły osoby zamieszane w korupcję" wylicza Hytry na łamach "Faktu".

Do czasu rozwikłania całej tej sytuacji władze Zagłębia będą postulować o przełożenie ich drugoligowych spotkań. Jutro sosnowiczanie na boisko i tak nie wybiegną, bowiem inauguracyjny mecz z Pogonią Szczecin w grupie zachodniej II ligi został przełożony z powodu remontu nawierzchni na obiekcie rywali. "Zespół mamy przygotowany do II ligi, ale okno transferowe jest otwarte do końca sierpnia, a my cały czas prowadzimy rozmowy z zawodnikami z wyższych klas rozgrywkowych. Na pewno jest to dla nas spore zaskoczenie i utrudnienie w pracy, ale nie będziemy się poddawać. Cierpliwie czekamy na rozstrzygnięcia. Na pewno nie damy się traktować jak jakieś popychadło. Co chwila naszym klubem ktoś wyciera sobie gębę. W marcu zarzucano naszym zawodnikom ustawienie meczu z ŁKS-em, a potem okazało się, że była to tylko medialna nagonka, że nikt nie wniósł żadnego wniosku do prokuratury" złości się prezes Hytry.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj